Inwalidzie odmówiono pomocy w szpitalu. Powiedzieli, że "jest za gruby"

Inwalidzie odmówiono pomocy w szpitalu. Powiedzieli, że "jest za gruby"

Szpital odmówił wykonania podstawowych badań niepełnosprawnemu panu Markowi. Mężczyzna według nich był po prostu za gruby. Skutki tej decyzji są dla niego fatalne.

Szpital jest miejscem, w którym każdy spodziewa się uzyskać pomoc, niezależnie od wszelkich czynników. Dotyczy to zwłaszcza osób zmagających się z niepełnosprawnością, których samopoczucie oraz dobry stan zdrowia powinny być priorytetami dla lekarzy. Jak pokazuje przykład pana Marka, niestety nie zawsze tak jest.

Szpital nie udzielił pomocy panu Markowi. Według nich inwalida jest za gruby

Pan Marek Baran jeździ na wózku inwalidzkim, jednak do tej udawało mu się wieść szczęśliwe i całkiem normalne życie. Był na tyle samodzielny, by móc wstać z wózka czy skorzystać z toalety. Pewnego dnia poczuł jednak, że całkowicie stracił czucie w nogach. Nie zwlekając ani chwili zadzwonił po karetkę, która przewiozła go do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 im. WAM w Łodzi.

Tam nie otrzymał jednak oczekiwanej pomocy, usłyszał za to oburzające słowa. Lekarka miała stwierdzić, że z powodu wagi pacjenta nie można mu zrobić ani zdjęcia rentgenowskiego, ani tomografii komputerowej. Nie został także przyjęty na oddział, bo podobno nie było ku temu żadnych wskazań.

Faktem jest, że mężczyzna choruje na otyłość i waży 160 kilogramów. Mimo to zachowanie personelu pozostawia wiele do życzenia. Pan Marek musiał wrócić do domu, a po zaledwie dwóch tygodniach okazało się, że popełniono straszliwy błąd, którego nie da się już naprawić. 


DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ


Inwalida będzie cierpiał przez ignorancję lekarzy. Stan jego zdrowia znacznie się pogorszył


Po 14 dniach pan Marek po raz kolejny był zmuszony wezwać karetkę. W innym szpitalu okazało się, że wykonanie badań jest możliwe mimo dużej wagi pacjenta. Diagnoza okazała się okropna.

Na jaw dzięki nim wyszło, ze mężczyzna cierpi z powodu bardzo poważnych zmian zwyrodnieniowych. Czas w ich leczeniu był kluczowy, a teraz mężczyzna może już nigdy nie odzyskać dawnej sprawności.

- Jestem skazany na to, żeby leżeć jak kłoda. Lekarze mówią, że pozostaje wyłącznie rehabilitacja, ale szanse na to, abym odzyskał czucie w nogach, są bardzo marne  - opowiada pan Marek.

Pacjent postanowił skierować sprawę do prokuratury, aby nieodpowiedzialni lekarze odpowiedzieli za swoje zaniedbanie. Uważa, ze przez ich decyzje pogorszył się jego stan zdrowia i został narażony na rozwój choroby.


ZOBACZ TAKŻE:

  1. 44-letnia gwiazda po porodzie pokazała się w bikini. Wygląda obłędnie
  2. Krystyna Pawłowicz w młodości była naprawdę ładna. Jak posłanka wyglądała kiedyś?
  3. Barbara Kurdej-Szatan znowu popłynęła na imprezie? Do sieci trafiły zdjęcia
  4. TVN zapowiada najgorszy kataklizm od lat. Niszczycielski cyklon uderzył w kontynent
  5. Rodowicz mieszka w 100-letniej willi, która ścina z nóg
  6. Rozpaczliwe informacje Polsatu. Z ciężarówki ciekła krew. Gdy policjanci podeszli, zamarli

Źródło: Wprost

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News