SZOK! Polska sława sportu oskarżona o... zbrodnię przeciwko narodowi

SZOK! Polska sława sportu oskarżona o... zbrodnię przeciwko narodowi

Wszyscy fani sportu są w szoku! Jedna z polskich sław została oskarżona o zbrodnie przeciwko narodowi. Polacy go przez to znienawidzą.

Były już szef komitetu organizacyjnego Pucharu Świata w Wiśle Andrzej W. został oskarżony o zbrodnię przeciwko narodowi. To zatrważająca informacja. Nikt nie spodziewał się, że były wiceprezes PZN zostanie o coś takiego posądzony. Dowody są jednak niezbite. Prokuratura, która zajmuje się sprawami popełniania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu zarzuciła mu, że w połowie lat 80-tych dla własnych korzyści fabrykował dokumenty, mające wykazać, że osoby trzecie współpracowały z wywiadem Wojsk Ochrony Pogranicza.

Współpraca z WOP

W. podał się do dymisji tydzień przed najważniejszą organizowaną przez siebie imprezą w karierze. Przyczynę, jaką podał to zmiany w ustawie o sporcie. Jednak jak wskazują dowody to przez to, że nowe prawo nakazuje lustrację członków zarządów wszystkich polskich związków, a działacz w latach 1972–90 służył w Wojskach Ochrony Pogranicza. Te informacje dementuje naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach Andrzej Majcher. - Nie jest prawdą, że fakt odbywania zasadniczej służby wojskowej w WOP jest przeszkodą do pełnienia takiej funkcji. Zgodnie z nowelizacją ustawy członkiem zarządu nie może być natomiast osoba, która była funkcjonariuszem organów bezpieczeństwa PRL - komentuje Majcher.

Wszystko przez przypadek

Według "Dziennika Zachodniego" sprawa wyszła na jaw całkiem przypadkiem. Jak podają, na podstawie fałszywych deklaracji, które sfabrykował Andrzej W. IPN próbował zablokować w Katowicach rejestrację kandydata na radnego. Przestępstwo potwierdziły badania grafologiczne. 7 listopada odbyła się pierwsza rozprawa, W. nie przyznał się do winy. Burmistrz Wisły broni oskarżonego i mówi, że niestety każdy popełnia błędy, ale nigdy sie na W. nie zawiódł i szanuje go za wiedzę i to co zrobił dla PZN. - Każdy popełnia błędy i nie mam prawa nikogo oceniać. Ale to olbrzymia strata dla środowiska, bo odkąd współpracujemy, ani razu się na nim nie zawiodłem. W. wie wszystko o naszej skoczni, o ludziach, technologiach, do tego jest profesjonalistą. Zmiana pokoleniowa była nieunikniona, a to jest tylko jej niespodziewane przyspieszenie. Mimo kłopotów, z jakimi się boryka, nadal możemy na niego liczyć. I bardzo to sobie cenimy - chwali działacza burmistrz Wisły Tomasz Bujok Źródło: przeglądsportowy.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News