Do tragicznego zdarzenia doszło na Florydzie. 62-letnia Amerykanka została oskarżona o zaniedbanie, które doprowadziło do śmierci jej tygodniowej córki. Celebrytka grająca w programie na temat starszych mam udała się na zakupy zostawiając dzieci w samochodzie, w tym czasie doszło do tragicznego zabójstwa. Nudząc się, sześciolatek zabił siostrę. 

Amerykanka jest gwiazdą programu „Mam minimum 55 lat i jestem w ciąży” i matką trójki dzieci, w tym dwutygodniowej córeczki i dwóch synów. Gdy matka była na zakupach noworodek zaczął płakać w samochodzie, to doprowadziło najstarszego brata do szału. Chłopiec wyciągnął dziewczynkę z auta, rzucił na ziemię a potem bił pięściami.

Kiedy matka wróciła do auta, syn oświadczył jej, że „bił siostrę z całej siły”. Kobieta nie przejęła się opowieściami chłopca. Dopiero po paru godzinach wezwała sąsiadkę, która jest pielęgniarką. Okazało się, że dziewczynka nie żyje od paru godzin. Późniejsza autopsja w szpitalu śmierć w skutek strzaskania czaszki.

Młodszy syn jest pod opieką psychologa, gdyż jego stan jest bardzo ciężki. Starszy bez wzruszenia opowiedział policjantom ze szczegółami przebieg morderstwa. Kobiecie zostały postawione zarzuty. Ojciec dzieci zmarł na raka, kilka lat wcześniej w związku z czym matka najprawdopodobniej nie trafi do więzienia, gdyż jest jedynym opiekunem dzieci. Matka trzymała zamrożoną spermę, dlatego miała kolejne dziecko.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

...

Zobacz również