Muhammad al-Maktum, szejk Dubaju, postanowił sprawdzić jak pracują zatrudniani przez niego urzędnicy, a przy okazji pochwalić się sprawnie działająca administracją. Po przybyciu do urzędu nie zastał jednak ani jednej żywej duszy. 

Zjednoczone Emiraty Arabskie to jeden z najbogatszych państw na świecie i mogłoby się wydawać, że urzędnicy w tym kraju będą prezentować bardzo wysoki poziom profesjonalizmu. Wszak ogromne sumy jakie dostają w wynagrodzeniu muszą do czegoś zobowiązywać. Prawda jest jednak diametralnie odmienna, a odkryto ją całkiem przypadkiem.

Szejk Dubaju, Muhammad al-Maktum zdecydował się przeprowadzić niezapowiedzianą kontrolę urzędów ds. ekonomicznego rozwoju oraz ds. gruntów w asyście kamer lokalnych mediów, po to by pochwalić się profesjonalizmem swoich podwładnych.

al-Maktum zjawił się z samego rana w jednym ze wspomnianych urzędów. Punktualnie o godzinie 7.30 (czyli godzinie, o której wszyscy urzędnicy powinni być już w pracy) wszedł do pomieszczeń biurowych i… nie zastał ani jednej żywej duszy. Żaden z urzędników nie przybył do pracy na czas.

Jak później powiedział mediom, nie wyciągnie konsekwencji w stosunku do szeregowych pracowników, ponieważ ich zachowanie jest uzależnione od ich przełożonych. Jeśli kierownicy tych urzędów pilnowaliby porządku i sami przychodzili do pracy na czas to podobna sytuacja nigdy nie miałaby miejsca.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: businessinsider

...

Zobacz również