Jedna z syryjskich rodzin, która dwa lata temu przybyła do Polski na zaproszenie Fundacji Estera, ubiega się obecnie o uchylenie statusu uchodźcy. Twierdzą bowiem, że za mało zarabiają i nie mają ochoty uczyć się języka polskiego. Formalności załatwiają przez adwokata, sami już uciekli do Niemiec.

Chrześcijańskie rodziny, które Fundacja zaprosiła do Polski, liczyły łącznie około 160 osób. Większość z nich dobrze przystosowała się do nowych warunków i prowadzi normalne, szczęśliwe życie. Krajowe standardy nie odpowiadały jednak niektórym Syryjczykom.

Jedna z osiedlonych w Polsce rodzin ubiega się obecnie o anulowanie statusu uchodźców. Uważają bowiem, że życie w tym kraju „jest niemożliwe”. Powodem mają być niskie zarobki oraz brak ochoty na naukę języka. Jako ostatni czynnik wymieniają niechęć Polaków do innych nacji. To dziwne, bo wydawać by się mogło, że będzie to najważniejszy powód, jeśli w ogóle jakiś można znaleźć.

Syryjczycy wyjechali już do Niemiec. Wszystkie formalności z polskimi urzędami załatwiają przez prawnika, który nie chce zdradzić dokładnego miejsca ich pobytu. Członkowie Fundacji Estera, którzy pomogli im rozpocząć życie w nowym kraju, nie odnieśli się bezpośrednio do tego zdarzenia, jednak nie są pewnie zadowoleni z całej sytuacji.

...

Zobacz również