Syn ukraińskiego zbrodniarza kandyduje z list PO. "Rzeź wołyńska to nie ludobójstwo"

Syn ukraińskiego zbrodniarza kandyduje z list PO. "Rzeź wołyńska to nie ludobójstwo" Źródło:

Miron Sycz, który już dwukrotnie był posłem na Sejm RP, ponownie kandyduje z list Platformy Obywatelskiej. Jego ojciec należał do OUN i UPA, czyli organizacji nacjonalistycznych, które dokonały rzezi wołyńskiej na polskiej ludności cywilnej. Mężczyzna został skazany na karę śmierci.  Miron Sycz przyrównywał AK do UPA, blokował obchody ku czci ofiar rzezi wołyńskiej, głosował przeciwko nazwaniu jej ludobójstwem i jak twierdzi, był wychowywany "w nienawiści do Polaków". 

Polityk w 2013 roku głosował przeciwko określeniu rzezi wołyńskiej "ludobójstwem". Blokował też uroczystości związane z obchodami ku pamięci ofiar zbrodni dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów. "W wyniku nacisków posła Platformy Obywatelskiej, Mirona Sycza, przedstawiciela mniejszości ukraińskiej, wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski (PSL) musiał wycofać swój patronat nad uroczystościami związanymi z 65. rocznicą rzezi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zakazano także pracownikom Urzędu Wojewódzkiego wzięcia udziału (nawet prywatnie) w konferencji organizowanej przez Towarzystwo Miłośników Wołynia i Polesia, odbywającej się w sali Urzędu" - pisała Gazeta Polska. Sycz uważa, że rzeź wołyńska nie była ludobójstwem. Uważa, że była tym samym co pacyfikacje ukraińskich wsi dokonane przez oddziały Armii Krajowej, mimo iż były to akcje odwetowe. - To była czystka etniczna. Dodano określenie "o znamionach ludobójstwa" i dobrze określa to, co się stało. Ludobójstwem należałoby określić również pacyfikacje wsi ukraińskich dokonane przez oddziały AK w Pawłokomie, Sahryniu, Wierzchowinach. Nawet jeśli to były akcje odwetowe, to licytowanie się na słowa mogłoby prowadzić do do ponownych rozliczeń i i zaognienia naszych relacji zamiast do pojednania - mówił dodając, że jeśli rzeź wołyńska była ludobójstwem, to akcja "Wisła" również. "Nie byłem chowany, delikatnie mówiąc, w miłości do Polaków. "Tylko w nienawiści?" - pytał dziennikarz. "Tak, w nienawiści. Z czasem zacząłem pytać: 'Dlaczego aż tak ich nienawidzicie?'" - mówił Miron Sycz. Teraz Miron Sycz ponownie kandyduje do Sejmu z okręgu 34 (Elbląg i okolice) z list Platformy Obywatelskiej. Obiecuje, że zajmie się "polityką wschodnią" oraz "sprawami mniejszości". Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM źródło: niezależna.pl, blastingnews.com Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu