Wiadomo jaka była prawdopodobnie ostatnia rzecz, jaką Woźniak-Starak zrobił przed zaginięciem. Ciarki na plecach

Wiadomo jaka była prawdopodobnie ostatnia rzecz, jaką Woźniak-Starak zrobił przed zaginięciem. Ciarki na plecach Źródło: youtube.com/Onet News

Syn miliardera, Jerzego Staraka, poszukiwany jest już trzecią dobę. Rodzina zaginionego 39-latka robi co tylko może, by Piotr Woźniak-Starak wrócił cały i zdrów. Konieczne było odtworzenie wydarzeń sprzed feralnego wypadku i wiadomo już, co zrobił przed swoim zaginięciem.

Syn jednego z najbogatszych Polaków, Jerzego Staraka, zaginął w nocy z soboty na niedzielę. Od tamtej pory trwa rozpaczliwa walka z czasem, by odnaleźć 39-letniego Piotra. Policja natychmiast zajęła się ustaleniem, co syn miliardera robił zanim wypłynął z 27-latką na jezioro Kisajno.

Syn Jerzego Staraka przed zaginięciem zjadł kolację w otoczeniu bliskich

Jak już wiadomo, Piotr Woźniak-Starak wpadł do wody wraz z 27-letnią towarzyszką około godziny 3 w nocy. Poruszali się łódką z mocnym silnikiem, a przy manewrze skrętu oboje wylądowali w wodach jeziora Kisajno. Kobiecie udało się cudem dopłynąć do brzegu, twierdziła, że przepłynęła około 100 metrów, ale nie ma wiedzy, co stało się z synem Jerzego Staraka.

Policja postanowiła określić tok wydarzeń, które miały miejsce przed incydentem na jeziorze. Dziennikarze "Faktu" ustalili rozmawiając ze swoim anonimowym źródłem, że w sobotę wieczorem Piotr Woźniak-Starak miał wybrać się łodzią wraz z 27-latką do Gospody pod Czarnym Łabędziem, do Rydzewa nad jeziorem Niegocin. Na drugiej motorówce znajdowała się ochrona 39-latka, która nigdy nie opuszczała go na krok. W gospodzie mieli zjeść kolację wraz z Agnieszką Woźniak-Starak, żoną Piotra oraz jego rodzicami. Po wszystkim zaginiony miał udać się z powrotem do posiadłości.

Następujące wydarzenia nie wyglądają zbyt dobrze

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Po zjedzeniu wspólnego posiłku 39-latek postanowił wrócić do swojej posiadłości, pożegnał się z obecnymi. Niestety, nie wiadomo kiedy 27-latka znalazła się z powrotem na łódce. Około 23:00 wypłynęli z portu niedaleko Gospody, a towarzyszyła im podobnie jak w drodze na kolację, motorówka z ochroniarzami. W pewnym momencie Piotr Woźniak-Starak kazał ochroniarzom skierować się w stronę swojej posiadłości w Fuledach, a on za chwilę miał dopłynąć. Po tej krótkiej rozmowie miało dojść do tragedii.

Dzisiaj grzeje: 1. Bardzo bolesna wiadomość. Nie żyje aktor "Pierwszej miłości", "Świata według Kiepskich" i wielu innych hitowych seriali

2. Miliony Polaków będą kupować w Lidlu jeszcze taniej, wszystko dzięki prostemu rozwiązaniu

Ochroniarze wykonywali swoje obowiązki wzorowo - sprawdzali, czy ich szef jest w zasięgu, sprawdzając położenie telefonu komórkowego. Ostatecznie okazało się, że podczas manewru skrętu z łodzi wypadli 39-latek i 27-latka, a telefon został się na pokładzie. Przez to ochroniarze byli pewni, że Piotr Woźniak-Starak pływa po jeziorze Kisajny i jest całkowicie bezpieczny. Dopiero później rozpoczęli poszukiwania i znaleźli wycieńczoną 27-latkę na brzegu zbiornika.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Koleżanka Agnieszki Woźniak-Starak przerywa milczenie. Jej słowa łamią serca
  2. Kim jest Julia Woźniak-Starak? Media podejrzewają, że to ona towarzyszyła bratu na jeziorze Kisajno
  3. Małgorzata Kożuchowska wyskoczyła z wody niczym syrena. Ma ciało jak bogini
  4. Lekarze uznali, że jego syn został ugryziony przez owada. 4 dni później chłopiec zmarł
  5. Wybuch na jeziorze, na którym trwają poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka. 2 osoby ciężko ranne

Źródło: Fakt

Następny artykuł