Prawdziwy skandal wybuchł we Francji. Jak się okazuje, działacze społeczni, którzy mieli walczyć z radykalizacją muzułmanów, sami zachęcali ich do walki po stronie islamistów. Nim ujawniono szemrane działania organizacji tysiące euro zdążyło trafić na konta ISIS.

Organizacja „Syrie Prévention Familles” powstała po zamachu we Francji z listopada 2015 roku. Jego członkowie mieli działać przeciw radykalizacji wyznawców Allaha. Szefowej organizacji,  Valérie de Boisrolin, udało się uzyskać dotację od państwa. Rocznie „Syrie Prévention Familles” otrzymywało 90 tys. euro.

Okazało się jednak, że przez niemal dwa lata działania organizacja wyprowadzała pieniądze na konta ISIS. De Boisrolin i dwójka działaczy –  Anne i Raymond Duong – zostali oskarżeni o finansowanie Państwa Islamskiego. Dzięki nim na konta ISIS wpłynęła pokaźna sumka ponad 63 tys. euro.

Szefowa organizacji sama przelała 50 tys. euro swojej córce, która walczy w szeregach ISIS. Jak tłumaczyła, były to pieniądze przekazane jej, by mogła powrócić do Francji. Jak tłumaczyli natomiast Anne i Raymond Duong, którzy ISIS przekazali 13 tys. euro, chcieli wesprzeć swoje dzieci. Te w 2014 roku uciekły do Syrii, by wesprzeć w walce Państwo Islamskie.

...

Zobacz również