Robert Biedroń w jednym z wywiadów odniósł się do spekulacji, które od jakiegoś czasu pojawiały się w mediach. Odpowiedź, jakiej udzielił, była na pewno rozczarowaniem dla polityków opozycji. 

Prezydent Słupska zapytany przez dziennikarzy naTemat o teoretyczną współpracę z m.in. Kamilą Gasiuk-Pihowicz czy Borysem Budką, zdecydowanie uciął wszelkie spekulacje. Jego zdaniem jest to kompletnie nietrafiona idea, a jej bezsensowność opiera się na znacznych różnicach ideologicznych między nim a wieloma działaczami partii opozycyjnych.

– Oczywiście trzeba się łączyć w takich fundamentalnych sprawach jak obrona Polski przed PiS-em, ale kiedy wchodzimy dalej w dyskusję, to już wcale nie jest takie proste, bo ci ludzie mają inne poglądy. Kamila jest neoliberałką, Borys jest z partii konserwatywnej, ja jestem socjaldemokratą. To są rzeczy, które połączyć bardo trudno – stwierdził.

Polityczni przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości bardzo liczyli na współpracę coraz popularniejszego Biedronia z szerszym, liberalnym blokiem politycznym. Tym wywiadem zdecydowanie odciął się od opozycji sejmowej i jej polityków. Oświadczył też, że w wyborach prezydenckich w 2020 roku startował nie będzie.

– Ja wiem, że w marzeniach to ładnie wygląda, że ludzie myślą, jaka byłaby to fajna partia, oni wszyscy tacy młodzi, mili, klaszczmy wszyscy, bo ten Petru czy Schetyna nam się opatrzył. Tylko jeśli w polityce chodzi o realne zmiany, to w takiej konfiguracji ja musiałbym porzucić bardzo wiele swoich wartości i takie zmiany byłyby bardzo trudne do przeprowadzenia – powiedział Robert Biedroń.

źródło: natemat.pl

...

Zobacz również