Spiskowa teoria ma tysiące zwolenników. "Oto czemu PiS ma 45 proc."

Spiskowa teoria ma tysiące zwolenników. "Oto czemu PiS ma 45 proc."

Od jakiegoś czasu Prawo i Sprawiedliwość cieszy się znakomitymi wynikami w sondażach. Pojawiła się na ten temat spiskowa teoria, która ma już tysiące zwolenników. "Oto czemu PiS ma 45 proc.".

Sondażowe słupki zawsze budzą ogromne emocje. Oczywiście, najbardziej zainteresowani są nimi politycy. Wielu zastanawia się jak utrzymać wysokie poparcie. Ostatnio to główna zagwozdka PiS. ZOBACZ TAKŻE: Historyczny sondaż. Takiego wyniku PiS jeszcze nie miał

Spiskowa teoria internautów

Wśród samych wyborców wyniki sondaży dla poszczególnych partii wzbudzają poruszenie. Ogromna rzesza ludzi przeciwnych polityce PiSu zastanawia się, jak to jest, że partia ma aż tak wysokie poparcie. Mnóstwo osób dogłębnie zastanawia się, do kogo ankieterzy dzwonią, że wychodzi taki, a nie inny wynik. Szybko znajdują odpowiedzi na swoje pytania. Pojawiała się ostatnio spiskowa teoria dotycząca bardzo pozytywnych wyników Prawa i Sprawiedliwości, która zdaniem internautów tłumaczy absolutnie wszystko. ZOBACZ TAKŻE: Świadek wypadku Dudy ujawnia wstrząsające fakty!

Kluczem jest wykształcenie

Na Twitterze i Facebooku w ostatnich dniach głośno jest o pewnym telefonie od ankietera Ipsos. Historia opowiada o tym, jak po informacji, iż osoba, do której dodzwonił się pracownik Ipsosu ma wykształcenie wyższe, ten rozłącza się. Większość internautów od razu stwierdziła, że to jest właśnie powód wysokiego poparcia dla PiS w sondażach. Ich zdaniem badanie osób bez wyższego wykształcenia przeważa szalę. ZOBACZ TAKŻE: Opozycja świętuje! Przełomowy sondaż wyborczy, duże niespodzianki - Pracowałem na infolinii i robiłem takie badania. Osoby z wyższym wykształceniem odpowiadały najchętniej, więc najłatwiej było zrobić badania w tej grupie i kolejni byli wykluczani z badania. Najtrudniej było znaleźć chętnych z podstawowym - komentuje na Twitterze jeden z internautów, próbując w ten sposób obalić teorię spiskową internautów. Mimo wszystko, ciężko przekonać internautów do czegoś innego, kiedy już raz uwierzą we własne przekonania. Źródło: natemat.pl    
Następny artykuł