Smog, czyli połączenie gazów cieplarnianych, pyłów i mgły zagraża Polakom w ogromnym stopniu. Od dłuższego czasu liczba chorób i zgonów spowodowanych jego obecnością rośnie, a jakość powietrza wcale nie ulega polepszeniu. Po latach unikania prawdy rząd PiS w końcu wyznał prawdę.

Smog jest jedną ze spraw, która zyskuje coraz większe znaczenie w polityce lokalnej i krajowej. Przykładowo w Krakowie, polskiej „stolicy smogu”, polityka zapobiegawcza i inicjatywy czyszczenia powietrza mają ogromne znaczenie przy wyborze nowych władz miejskich.

Kwestia polskiego powietrza, które jest jednym z najgorszych w Europie, coraz bardziej przebija się do dyskursu ogólnopolskiego szczególnie, od kiedy powstało wiele aplikacji informujących o zawartości śmiertelnych związków w atmosferze. Obywatele ze wszystkich zakątków kraju na bieżąco informują o tym, co muszą wdychać, co oczywiście wpływa na ich nastroje polityczne.

Do tego dochodzą naciski Unii Europejskiej na zminimalizowanie emisji CO2 oraz rosnące koszty praw do zwiększonej emisji, których opłacenie przez państwo zakończy się ogromnymi podwyżkami cen energii, które nastąpią w przyszłym roku. Polskie władze unikają sprawy beznadziejnego powietrza jak ognia, a na domiar złego nie zamierzają rezygnować z elektrowni węglowych, a nawet pracują na nowymi inwestycjami w ich sektorze.

Smog zmusił ministerstwo do ujawnienia prawdy

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do listu, który wiceszef Ministerstwa Środowiska wystosował do swojego odpowiednika w Ministerstwie Zdrowia. Zwrócono w nim uwagę na potrzebę poprawy systemu informowania o jakości powietrza i alarmowania obywateli w sytuacjach wyjątkowego zagrożenia zdrowia i życia.

Widnieje w nim również informacja o tym, że polskie normy dotyczące progu informowania i progu alarmowania są najniższe w Europie. Mało tego – resort środowiska gotów jest podjąć się stworzenia prawa, które podnosiłoby je.

 

– Resort środowiska jest gotowy do podjęcia prac legislacyjnych zmierzających do określenia nowego, zaostrzonego poziomu alarmowego i informowania dla pyłu zawieszonego PM10 – czytamy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Królowa Elżbieta i jej "nagi kelner". Szokujące kulisy jej małżeństwa

Ile w Polsce jest smogu?

Z cytowane przez „GDP” wynika także, iż dokonano obliczeń tego, jak mają się normy polskie do norm czeskich i francuskich. Wynika w nich, że gdyby na terenie RP stosowano się do rozwiązań z Czech, alarm smogowy trwałby przez 55 dni w roku, a w wypadku tych z Francji aż 130 dni.

Co ciekawe w najbardziej zanieczyszczonych miastach alarm taki ogłoszono jedynie kilka razy – w Krakowie dwukrotnie, w Katowicach jednokrotnie, a w Warszawie ani razu. Pokazuje to tylko, ile jeszcze pracy czeka resorty zainteresowane polepszeniem jakości powietrza i świadomości w kwestii zagrożeń związanych z jego zanieczyszczeniem.

Ujawnione informacje mają także dobre strony. Chodzi mianowicie o to, że resort środowiska zainteresował się w końcu tym, że powietrze w Polsce jest w coraz gorszym stanie i należy coś z tym zrobić na poziomie rządu. Miejmy nadzieję, że władze podejmą słuszne działania w odpowiednio szybkim tempie.

ZOBACZ TAKŻE:

Czy Twoim zdaniem Popek ma szansę na sukces w polityce?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Andrzej Duda i Schwarzenegger zawojowali Internet wspólnym zdjęciem [MEMY]

źródło: innpoland.pl

Zobacz również