HAŃBA! Wiadomo co właśnie stało się z policjantem, który zablokował Kaczyńskiego

HAŃBA! Wiadomo co właśnie stało się z policjantem, który zablokował Kaczyńskiego

Służba Ochrony Państwa została powołana w celu zapewnienia bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie. Okazuje się, że stała się również dobrym organizmem do wywierania nacisków. Właśnie ujawniono, co stało się z policjantem, który wypełniał swoje obowiązki i nie chciał wpuścić Jarosława Kaczyńskiego na zabezpieczony teren.

Służba Ochrony Państwa ma ostatnio zdecydowanie czarną passę. Po licznych kolizjach kolumn rządowych i tym, kiedy ujawniono, jakie kompetencje mają kierowcy wożący dygnitarzy, wiele osób podważyło sensowność istnienia takiej służby. Jednak najważniejsi politycy są zupełnie innego zdania. Ich bezkarność przybiera coraz to nowe oblicze i nawet policja musi im ustępować. W innym wypadku funkcjonariusze mogą oczekiwać poważnych konsekwencji.

Służba Ochrony Państwa ponownie w centrum skandalu. Policjant zawieszony

Kontrowersyjna sytuacja wydarzyła się w siedzibie Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy, gdzie miała miejsce samorządowa konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Pod budynek podjechały dwa auta, jedno z nich przywiozło Jarosława Kaczyńskiego, drugim przyjechali jego ochroniarze. Kierowcy chcieli zaparkować tuż za filharmonią. W tym celu jechali pod prąd drogą jednokierunkową. Brawurowa jazda zakończyła się zatrzymaniem przez policjanta. Kiedy funkcjonariusz odmówił przepuszczenia pojazdu usłyszał, że lepiej dla niego będzie, jak zmieni decyzję. Inaczej może stracić pracę. - Zaczęło być nerwowo. Rozdzwoniły się telefony. Z samej góry. Po konsultacjach z funkcjonariuszami Służby Ochrony Państwa samochody z prezesem PiS wpuszczono na parking. Zaparkował również na tyłach Filharmonii. Wpisano go na listę jako gościa premiera Morawieckiego - relacjonuje informator Wirtualnej Polski. Okazuje się, że groźby skierowane do policjanta nie były rzucone na wiatr i już spotkały go konsekwencje postawienia się ochroniarzom Jarosława Kaczyńskiego.
DALSZA CZEŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wyrzucony z pracy, za wykonywanie obowiązków

Jak twierdzi Wirtualna Polska, funkcjonariusza nie ma już w szeregach policji. Został za to wcielony do wojska. W taki obrót spraw ma być zaangażowane Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Opozycja domaga się od ugrupowania rządzącego konkretnych wyjaśnień. - Oczekujemy natychmiastowej kontroli działań kierownictwa MSWiA oraz KGP, bo wiemy, że KGP była zaangażowana bezpośrednio po tym wydarzeniu w tę sprawę. Oczekujemy przede wszystkim wyjaśnień od ministra Brudzińskiego, KGP ujawnienia notatki, którą sporządził policjant i apelujemy do Kaczyńskiego by przeprowadził pogadankę ze swoimi dworzanami i ochroniarzami i żeby nie szykanowali funkcjonariuszy policji - powiedział bardzo ostro poseł PO Krzysztof Brejza.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Kwaśniewski właśnie, po wielu latach wyznał STRASZLIWĄ prawdę! Lepper przewraca się w grobie
  2. Tłumy wyjdą na ulice! PiS zabierze Polakom KEBABY, będą kosztować fortunę
  3. U Andrzeja Dudy wypłacono pół miliona nagród. W jednym miesiącu
  4. Dlaczego nie mam ochoty się kochać? Ekspert tłumaczy
  5. Znaki zodiaku zdradzają, jak dobry jesteś w łóżku! Będziecie w szoku
Następny artykuł