Śledczy zdębieli. Odpowiedź bossa Pruszkowa na pytanie “Z czego pan żyje?” hitem

Śledczy zdębieli. Odpowiedź bossa Pruszkowa na pytanie “Z czego pan żyje?” hitem

Były szef mafii pruszkowskiej srogo zaskoczył szczecińską prokuraturę. Mafioso poszedł bowiem w zaparte i nie chciał wcale współpracować ze śledczymi podczas przesłuchania. Jego odpowiedź na pytanie "z czego pan żyje" stała się natomiast hitem.

Przypomnijmy, że Słowik (Andrzej Z.), Wańka (Leszek D.) i Parasol (Janusz P.) zostali zatrzymani tydzień temu i od tamtego momentu siedzą w areszcie. Jak bowiem ustalili śledczy, trójka przez ostatnie trzy lata miała się trudnić praniem brudnych pieniędzy i wystawianiem fałszywych faktur. W sumie udało się im wyłudzić 35 mln złotych z faktur VAT.

Prokuratura ze Szczecina zabrała się więc do przesłuchiwania zatrzymanych. Każdemu z nich zadano to samo pytanie "z czego pan żyje?". Leszek D. i Janusz P. powiedzieli to samo, oznajmiając, że "są biznesmenami". Śledczy byli jednak zaskoczeni słowami Słowika, który stwierdził, że "utrzymuje się z miłości".

 - Po tej odpowiedzi prokurator przesłuchujący "Słowika" postanowił nie zadawać już dalszych pytań odnośnie do zarobków. Z kolei podczas przesłuchań dwóch kompanów Andrzeja Z. jeszcze z czasów mafii pruszkowskiej, Leszka D. pseudonim "Wańka" i Janusza P. pseudonim "Parasol", na pytanie "z czego żyją?", obaj odpowiedzieli, że "są biznesmenami" - relacjonuje prokurator zajmujący się sprawą.

pt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News