Aktor przekonał się, że sława nie zawsze idzie w parze z pieniędzmi. Wyznaje, że obecnie jest kompletnie spłukany.

W 2014 roku jeden z najbardziej znanych w Polsce aktorów, Maciej Zakościelny postanowił wyjechać do USA. Mimo iż w tamtym czasie jego kariera w Polsce była w rozkwicie wybrał życie kelnera w amerykańskiej restauracji.

Zatrudniłem się w knajpie w Los Angeles, w której moja przyjaciółka pracowała jako menedżerka. Byłem podobno najlepiej ubranym kelnerem – w spodnie i koszulę Dolce&Gabbana. Zdarzało się, że kobiety wraz z napiwkami wsuwały mi numery telefonów. To była niezła rola do odegrania. Przyjaciółka zaproponowała, żebym został na zawsze – wspomina Zakościelny.

Mimo zawodu kelnera był rozrzutny niczym gwiazda Hollywood. To właśnie dlatego stanął na skraju bankructwa.

Osiem miesięcy w Los Angeles kosztuje. Wydawałem więcej, niż zarabiałem. Przepuściłem wszystkie oszczędności – żali się aktor.

źródło: Twój Styl

https://www.youtube.com/watch?v=1CuF_GBTFOQ

Zobacz również