Były bokser i wielokrotny zawodowy mistrz świata wagi półciężkiej Dariusz Michalczewski nie kryje swojej sympatii do Lecha Wałęsy. Aby bronić byłego prezydenta… wyzwał posła PiS na pojedynek.

Chodzi o Tweet Dominika Tarczyńskiego, w którym poseł odpowiedział na słowa Wałęsy mówiące, że „wyrwie posła z korzeniami” zapraszając go na „solo” i nazywając bydlakiem. Sportowiec nie pozostał obojętny na tę zniewagę wobec założyciela Solidarności i odpowiedział na nią w ostrych słowach.

– Ten bydlak nie zna granic. Jak jest w takiej dobrej formie, to niech skoczy nie do pana Wałęsy, ale do mnie, faceta w sile wieku. Chętnie dam mu lekcję szacunku. Nie będę boksował go delikatnie, tylko tak mu wjebię jak kozie za obiery. Ten goguś z PiS nie ma prawa obrażać pana prezydenta i lepiej, żeby mnie nie spotkał na swojej drodze – powiedział Super Expressowi Dariusz Michalczewski.

Michalczewski znany jest z poglądów raczej odwrotnych do tych prezentowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. W 2014 oficjalnie poparł kampanię na rzecz walki z homofobią, wprowadzenia związków partnerskich i adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

W 2015 roku natomiast ogłosił swoje poparcie dla Bronisława Komorowskiego w wyścigu do fotela prezydenckiego.

 

...

Zobacz również