Skandaliczne wydarzenia spod polskiego Sejmu. Policja maltretuje protestujących. Wobec ludzi, którzy wyszli na ulicę, by pokazać swoje niezadowolenie ze zmian wprowadzonych przez rząd, zastosowano środki przemocy. 

Relacją z tego oburzającego zajścia podzieliła się na swoim profilu na Facebooku Klementyna Suchanow, która zasłynęła jako autorka powieści biograficznej „Gombrowicz. Ja, geniusz”.

ZOBACZ TAKŻE: Policja w euforii! Już za 2 tygodnie mordercze, nowe przepisy dla kierowców

Policja maltretuje protestujących

Post pt. „Kto ma jaja”? Po tym jak udupiono w sejmie sądy udaliśmy się na spacer z siatkami pełnymi jaj (pani ze Społem poprosiła, by jedno użyć w jej imieniu), a celem były samochody rządowe wyjeżdżające od Adriana po tym jak Beatę wymieniono na Mateusza. Piękne czarne bmw dostały od nas w twarz (Anna Prus, Elżbieta Podleśna, Zośka CieSzy, Sebastian Maria, Rafał R. Suszek). Hoża policja nie omieszkała odstawić spektaklu dla min. Błaszczaka. A więc: rzuciła Rafała na ziemię, twarzą w chodnik (jeśli ktoś myśli, że to coś nowego, to się myli), przyciskając nogą. Mi udało się pograć „w pałkę”, duża ich ilość wypadała kulsonom jak cukierki z tytki na Mikołaja. Ta chwilowa zabawa zakończyła się jednak rzutem na chodnik i skuciem – relacjonowała Suchanow.

Łapano przechodniów, którzy mogli mieć jajka

– Jak się okazało później, rozstaw kajdanek chyba nie przewiduje wersji nadgarstki women light, bo w radiowozie udało mi się z nich szybko wyswobodzić. Rzuciłam je w stronę tego najagresywniejszego, ku przerażeniu policjantów, a uciesze współzatrzymanych. Absurdu jest zawsze dużo przy tych spotkaniach face to face z władzą. Na przykład po jajecznym incydencie spisywano na ulicy za „podejrzenie posiadania jaj”. Byli to zarówno mężczyźni, jak i kobiety, przecież walczymy o równouprawnienie. Efekt – bo oprócz psyche, jest też ciało – po 11.11 rehabilituję kolano, po wczorajszej obławie w mieście przybyło siniaków, dzisiaj doszły rubinowe po biżuterii. Zawsze pilnie śledziłam wiadomości z Rosji, teraz Rosję mam na co dzień. Pazdrawliajem. Ktoś ma problem, że jaja? Trzeba mieć jaja, żeby zrozumieć, że jaja w tej sytuacji to jak pieszczoty.
PS. A po wypuszczeniu, wsiedliśmy do autobusu, za którym jechała suka, by nas śledzić. Proszę mnie dobrze zrozumieć, śniły mi się dzisiaj w nocy mołotowy, jaja to naprawdę daleko idący kompromis – 
napisała Suchanow.

ZOBACZ TAKŻE: To się dzieje! Policja z różami staje po stronie opozycji

Tymi zdjęciami wnuczka Millera PODBIJA INTERNET!


Gwiazdy, które przeżyły rodzinną tragedię [ZOBACZ!]

...

Zobacz również