Skandaliczna wypowiedź! "Weź przykład z Zarzecznego i zamknij już mordę"

Skandaliczna wypowiedź! "Weź przykład z Zarzecznego i zamknij już mordę" Źródło: Fot. twitter.com

Twitter to bardzo pożyteczne narzędzie i świetna platforma do wymiany poglądów, jednak mimo panującej w Polsce wolności słowa, chyba nie wszyscy powinni publikować tam swoje przemyślenia. Ofiarą bezpardonowego ataku internauty stał się redaktor naczelny portalu weszło.com Krzysztof Stanowski - jeden z najpopularniejszych dziennikarzy na polskim Twitterze.

Awanturę rozpoczął wpis Stanowskiego na temat Roberta Kubicy. Popularny "Stano" zacytował w nim słowa swojego kolegi po fachu, a jednocześnie mentora, Pawła Zarzecznego. Obok tego, co napisał pod postem dziennikarza jeden z internautów, trudno przejść obojętnie. ZOBACZ TAKŻE: Stanowski szokuje. „Szary Człowiek NA SZCZĘŚCIE był na tyle pierdo*lnięty, żeby…”

Wspomnienia Stanowskiego

Robert Kubica, który podczas rajdu we Włoszech kilka lat temu uległ ciężkiemu wypadkowi, po długiej rekonwalescencji i cudownym powrocie do formy, teraz ma spore szanse na to, by ponownie występować w Formule 1. Polskiego kierowcę testuje ekipa Williamsa, a przyszłość Kubicy rozstrzygnie się już niebawem. Jego fani bardzo liczą, że znów zobaczą Polaka w najbardziej prestiżowych wyścigach świata. Zmarły w marcu tego roku Zarzeczny znany był z ciętego języka i obrazoburczych komentarzy. Jeden z kontrowersyjnych sądów swojego przyjaciela przytoczył na Twitterze Stanowski. - Hehe. Ruszyli fani Roberta. Przypomniało mi się jak ludzie dzwonili do redakcji, gdy Paweł Zarzeczny napisał: "Kubica wygra wyścig jak go Massa (popularny kierowca F1 - red.) weźmie na kolana" - przytoczył dziennikarz.

Drwiny ze śmierci Zarzecznego

Pewien użytkownik Twittera w szokujacy sposób zaatakował Stanowskiego, zachęcając go, by "wziął przykład z Zarzecznego i zamknął już mordę". Komentarz wydaje się szczególnie okrutny, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Paweł Zarzeczny był dziennikarskim ojcem twórcy weszło.com, a gdy Stanowski nie miał ukończonych jeszcze 18 lat, przyjął go do pracy w "Przeglądzie Sportowym". Przez kolejne lata obu panów łączyły zażyłe relacje zawodowe oraz prywatne (Zarzeczny m.in. gościł na weselu Stanowskiego, a ten przemawiał na pogrzebie starszego kolegi). Tego rodzaju słowa budzą obrzydzenie i skłaniają do dyskusji na temat karania hejtu w sieci. Nie wiadomo, czy Stanowski podjął jakiekolwiek kroki prawne w celu ukarania autora ohydnego wpisu.

ZOBACZ TAKŻE: Polityczny wpis dziennikarza sportowego przeczytały tysiące Polaków. Nie bez powodu Fot. twitter.com Źródło: twitter.com
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News