Seksafera to termin, który wywołuje w politykach dreszczyk grozy. Nic w tym dziwnego, bowiem takie historie zniszczyły karierę niejednej ważnej osobistości. Wszystko wskazuje na to, że kolejny skandal na tle seksualnym właśnie wybuchł. W sprawę zamieszany jest kandydat partii prawicowej.

Seksafera w partii założonej przed laty przez Janusza Korwin-Mikkego. Media ujawniły screeny rozmów kandydata na stanowisko radnego miasta Rzeszowa, startującego z list Nowej Prawicy. Ujawnione zostały jego wiadomości, które wysyłał do 14-latki. Dziewczyna prosiła go, aby do tego typu rozmów znalazł sobie kogoś w swoim wieku. Mężczyzna niestety nie posłuchał. Teraz wszystkiego się wypiera.

Seksafera z pedofilią w tle

Artur Hippe, który stara się o stanowisko radnego, swego czasu szukał seksualnych wrażeń za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tak przynamniej wynika z udostępnionych przez różnorakie portale screenów. Mężczyzna między innymi wysyłał do 14 letniej dziewczynki sprośne wiadomości, w których komentował wygląd jej pośladków, pisał o tym, że jest napalony, a także proponował jej „inny wymiar siebie”. Napastowana nastolatka nie była zainteresowana ofertą amanta, o czym w stanowczy sposób go poinformowała. Podkreśliła wówczas również, ile ma lat:

– Ja mam 14 lat. (…) znajdź sobie kogoś w swoim wieku – odparła dziewczyna.

Niestety, odmowa dziewczyny tylko rozwścieczyła Artura Hippe. Nie przyjął on tego faktu do wiadomości i w obrzydliwy sposób odpisał dziewczynie:

– Ja jeszcze nie skończyłem. A starszego się SŁUCHA I MASZ BYĆ POSŁUSZNA! Grzeczna! – rzucił agresywnie w stronę nastolatki.

Nic takiego nie zaszło

Kandydat Nowej Prawicy wszystkiego się wyparł. Co prawda potwierdził, że takie rozmowy miały miejsce, jednak zapewniał, że nie wiedział, że dziewczynka ma 14 lat. Ponadto na swoim koncie na Twitterze napisał, że to wszystko to były tylko i wyłącznie żarty. Jak widać, bawiły one tylko jedną stronę.

Poza nieprzyznawaniem się do winy, Artur Hippe oskarżył o pomówienia kobietę, która udostępniła screeny ujawniające treść tych rozmów. Całą sytuację określił mianem politycznej zagrywki. Po tym, jak inni użytkownicy Twittera zaczęli zarzucać mu kłamstwa i wytykać jawne rozbieżności z treścią screenów, mężczyzna usunął swoje konto na portalu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

12 PRZERAŻAJĄCYCH zdjęć, których zagadki nie udało się rozwiązać

Cisza w eterze

Dziennikarze próbowali skontaktować się z samym zainteresowanym i zaczerpnąć informacji z pierwszej ręki. Niestety, nieskutecznie. Artur Hippe nie odbiera telefonów, unika jakiegokolwiek komentarza w sprawie. Wszystko wskazuje jednak na to, że samo przeczekanie medialnej burzy może nie wystarczyć.

Sama partia, z którą identyfikuje się autor obrzydliwych wiadomości, nie odnosi się do afery. Pełnomocnik wyborczy ugrupowania Janusza Korwina-Mikke, pokreślił, że nie zna całej sprawy i nie zamierza komentować:

– Jeżeli podjęliście państwo wiedzę, że zostało popełnione przestępstwo, to proszę to zgłosić do prokuratury – skomentował Leszek Samborski.

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary i tekst

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Brudziński ujawnił największą wadę Kaczyńskiego. Padniecie ze śmiechu
  2. Rząd PiS nie odpuści! 9 milionów Polaków będzie zdruzgotane
  3. Trzy razy znalazła się na bruku. Zamachowska nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa

Bawią do łez! Najgorsze polskie plakaty wyborcze wszech czasów

Zobacz również