Potrafimy się zjednoczyć. Polacy zebrali kolosalną kwotę na tonące schronisko

Potrafimy się zjednoczyć. Polacy zebrali kolosalną kwotę na tonące schronisko Źródło: pixabay.com

Schronisko "Czekadełko" potrzebowało natychmiastowej pomocy. Zwierzęta, które miały bezpieczny kąt w tym przybytku, nagle znalazły się w szalenie groźnej sytuacji. Przez ulewne deszcze i zerwanie wału przeciwpowodziowego doszło do sytuacji dramatycznej, kiedy schronisko stanęło pod wodą. Szybko wystosowano apel o pomoc. Okazało się, że nie trzeba było długo czekać na odpowiedź dobrych ludzi.

Schronisko "Czekadełko" w Wadowicach Dolnych nieopodal Mielca potrzebowało natychmiastowej pomocy. Przybytek, w którym mieściło się sporo zwierząt, szczególnie psów, znalazł się pod wodą. Do sytuacji doszło po godzinie 10:00 w środę, kiedy to zerwany wał przeciwpowodziowy nagle doprowadził do tego, że do schroniska nie można było dostać się inaczej, jak jedynie łódką.

Magazyn z karmą kompletnie zalało, pracownicy schroniska wypuścili psy z kojców i zabrali się za ratowanie tego, co jeszcze nie zostało pochłonięte przez wodę. Przed południem w środę Agata Włoch z "Czekadełka" zamieściła na Facebooku emocjonalny wpis.

 - Przerwało wał, woda zalewa schronisko, nasze psy mogą utonąć. Pilnie potrzebna łódź lub motorówka, aby móc wydostać psy z zalanego terenu. Pilnie potrzeba domów tymczasowych dla 44 psów, nawet buda z łańcuchem, byle byłyby na terenie niezalewowym. Nie mamy karmy, nie mamy nic, chcemy zawalczyć o życie naszych psów. Nie mamy transportu. Błagam pomóżcie - napisała Włoch.

Odpowiedź ludzi natychmiastowa

Szybko okazało się, że słowa Agaty Włoch nie pozostały bez echa. Po jej wpisie zalała ją fala telefonów od różnych osób. Na miejscu, w schronisku "Czekadełko", stawiło się sporo chętnych do udzielenia bezinteresownej pomocy. Przyjechali ludzie z Mielca, Krakowa, Rzeszowa, Sandomierza. Znalazła się nawet łódka, którą przywiózł jeden z chętnych do pomocy. Udało się przetransportować psy do tymczasowych rodzin zastępczych.

Uruchomiono także zbiórkę pieniędzy, które mają pomóc w odbudowie tego, co zniszczyła woda. Szybko okazało się, że ludzie śpieszą z pomocą nie tylko bezpośrednio, ale i przez internet. W ciągu 1,5 godziny zebrano docelowe 50 tys. złotych, w ciągu 24 godzin po uruchomieniu zbiórki pieniędzy było już 400 tys. złotych.

 - Płaczemy ze wzruszenia. Ludzie czekają w długiej kolejce, aby zapewnić pieskom ciepły kąt. Mieszkańcy, wędkarze, rybacy, strażacy - wszyscy z wielkim zaangażowaniem ewakuują naszych mniejszych braci. To piękne świadectwo nas - ludzi. Brakuje nam słów, łzy same spływają po policzkach. Po prostu Wam dziękujemy, za wszystko! - podsumowała we wpisie na Facebooku Włoch.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ


Niektóre znalazły nowy dom

Jednak bezinteresowna pomoc ludzi na miejscu oraz ogromna ilość przekazanych pieniędzy to nie wszystko. Okazuje się, że część zwierzaków, która trafiła w ręce rodzin zastępczych, zostanie z nimi na dobre. W ten sposób dom znalazło kilka psów. Jak się więc okazuje, Polacy potrafią się zjednoczyć w potrzebie, a okazana schronisku i psom pomoc tylko udowadnia, że nie brak wśród nas ludzi z wielkimi sercami.

  1. Anna Przybylska umierała na oczach całej Polski. Jej ostatni wpis na Instagramie złamie wam serce
  2. Michał Szpak ma sławnego i BARDZO przystojnego kuzyna. Założymy się o miliony, że nie zgadniecie kim jest!
  3. Ciężarna Ewa Farna zrobiła to jaka pierwsza w Polsce. Fani zanoszą się z radości, serwery padły pod ich naporem
  4. Porażające informacje Polsatu. To nie była zwykła trąba powietrzna, tylko rzadkie tornado klinowe
  5. Katedra Notre Dame może się zawalić. Wyniki ekspertyzy są druzgocące
  6. Mama bardzo cieszyła się ze ślubu córki. Gdy dowiecie się, kim jest jej wybranek, zdębiejecie

źródło: Gazeta Wyborcza

Następny artykuł