Sąd Najwyższy wydał właśnie wyrok, według którego sędziowie mogą kłamać. To wynik sprawy jednego z sędziów, któremu zarzucono kłamstwo w zeznaniach co sąd dyscyplinarny uznał za zachowanie niegodne dla kogoś kto na co dzień wymierza sprawiedliwość.

Chodzi o odpowiedź jaką udzielił Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego sędzia Tomasz L. Instytucja zapytała go czy był kierowcą samochodu, który przekroczył dozwoloną prędkość. Sędzia definitywnie zaprzeczył – oświadczył w odpowiedzi, że nie był kierowcą, nikomu nie pożyczał pojazdu i w ogóle to nie był jego samochód.

Problem jednak w tym, że na zdjęciu z radaru drogowego nie dość, że widać wyraźnie tablice rejestracyjne i markę samochodu to jeszcze jest bardzo dobrze widoczna twarz jego kierowcy – oczywiście jak można się spodziewać, jest to twarz sędziego.

Sędzia Tomasz L. został ukarany przez sąd dyscyplinarny upomnieniem za składanie niezgodnych z prawdą oświadczeń. Według sądu dyscyplinarnego L. złamał obowiązujące go zasady etyki i zachował się niegodnie sprawowanego urzędu. Jak przekonywali karzący go upomnieniem sędziowie – takie zachowanie jest niegodne kogoś kto na co dzień wymierza sprawiedliwość.

Sędzia jednak nie zamierzał się poddać i odwołał się od wyroku swoich kolegów. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który uznał właśnie, że Tomasz L. miał prawo skłamać we własnej obronie.

bh, źródło: rzeczpospolita

Zobacz również

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.