Rzecznik rządu: politycy PO po szkoleniu mają zachowywać się jak hejterzy

Rzecznik rządu: politycy PO po szkoleniu mają zachowywać się jak hejterzy Źródło:

Nie milkną echa po wypowiedziach działaczy PO związanych z prowadzeniem polityki w internecie. Członkowie PO po dostrzeżeniu potencjału drzemiącego w sieci chcą poprawić w niej swoje notowania. Problem polega jednak na tym, że z każda wypowiedzią pogrążają się coraz bardziej w oczach internautów.

Zaczęło się od tego, że europoseł Adam Szejnfeld na swoim profilu na facebooku zacytował list od wyborcy, z którego wynikało iż za krytykę PO w internecie odpowiadają „płatne skur*ysyny na zlecenie PiSu”. Wielu internautów poczuło się tym dotkniętych, albowiem krytykowali nie na zlecenie, a z osobistych przekonań pod wpływem wpadek Bronisława Komorowskiego czy jako wyrażenie niechęci do jakichś przejawów indolencji władzy. Później wyszło na jaw, że wedle rozmówcy Marcina Pieńkowskiego, Ewa Kopacz miała w Jachrance stwierdzić iż PO zatrudniło 50 hejterów do krytykowania PiSu,a docelowo taką „pracę” wykonywać ma 100 osób. I znowu zaczęły się kpiny w internecie, że oto najpierw wytyka się „płatnych skur*ysynów” a potem zatrudnia się hejterów. Teraz internauci śmieją się ze słów rzeczniczki rządu, która tłumacząc Ewę Kopacz, miała stwierdzić, że słowa premier Kopacz zostały źle zrozumiane i chodziło o to "aby po przeszkoleniach wszyscy członkowie Platformy byli aktywni i zachowywali się jak hejterzy". Użytkownicy internetu dworują sobie z takich tłumaczeń sugerując, że pani rzecznik nie wie, iż hejter w internecie, to określenie osoby która wyraża prowokujące negatywne opinie pełne nienawiści. Chcesz być na bieżąco? Polub Pikio.pl

ds, źródło: onet.pl, IAR obrazek: youtube.com Następny artykuł