Rząd PiS chce wprowadzić podatek za deszcz i śnieg

Rząd PiS chce wprowadzić podatek za deszcz i śnieg Źródło: fot. pixabay / wikimedia / Brocken Inaglory

Jak dowiedziały się media, rząd Prawa i Sprawiedliwości planuje wprowadzić nowy podatek, tym razem za wodę oraz deszczówkę i topniejący śnieg. Mimo że nowy podatek uderzy głównie w przedsiębiorstwa to koniec końców koszty poniosą - jak zawsze - ich klienci, czyli podatnicy. 

Najważniejszymi punktami 300-stronicowego projektu ustawy o "prawie wodnym" autorstwa ministerstwa środowiska jest przede wszystkim utworzenie Państwowego Gospodarstwa Wodnego "Wody Polskie", objęcie podatkiem wodnym elektrowni, elektrociepłowni oraz wielkich przedsiębiorstw rolniczych, które dotychczas były zwolnione z opłat za zużycie wody.

Największe zdumienie budzi jednak propozycja wprowadzenia podatku za deszczówkę i topniejący śnieg na dachach. Tym podatkiem zostaną obciążeni głównie mieszkańcy wielkich miast.

 - Dotyczy to zwrotu kosztów usług wodnych, polegająca na takim ustawieniu pewnych instrumentów finansowych, które będą stymulowały przede wszystkim oszczędność wody i racjonalne jej wykorzystanie - przekonywał minister środowiska w rozmowie z mediami.

Jak przewidują autorzy ustawy, dochód z nowych podatków wyniesie blisko 5 miliardów złotych rocznie, które zostaną przeznaczone na utrzymanie PGW "Wody Polskie" oraz na zaniedbane śródlądowe drogi wodne, czy bezpieczeństwo powodziowe.

Jak zawsze w takich przypadkach, wprowadzenie nowych podatków odbije się na kieszeniach zwykłych obywateli czego nie ukrywają nawet autorzy projektu. Według ich obliczeń opłaty za wodę, prąd i żywność w skali roku będą kosztować Polaków o ok. 30 złotych więcej niż dotychczas.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

bh, źródło: money
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News