Zwrot ws. awantury w domu posła PiS! Będzie gigantyczna afera

Zwrot ws. awantury w domu posła PiS! Będzie gigantyczna afera

Ryszard Czarnecki musiał być zaniepokojony, gdy dotarły do niego informacje dotyczące sylwestrowej afery w domu jego syna, posła Przemysława Czarneckiego. Polityk miał zaatakować nożem swojego przyjaciela w swoim własnym domu. Na miejsce została wezwana policja.

Ryszard Czarnecki do tej pory nie skomentował medialnych doniesień dotyczących awantury, do której miało dojść w domu jego syna. Przemysław Czarnecki spędziła Sylwestra i Nowy Rok w towarzystwie żony i przyjaciela, ojca chrzestnego jego córki. Nad ranem w domu zjawiła się policja, która początkowo zdaniem mediów wezwana została przez jego małżonkę po tym, jak zagroził ich gościowi, że pozbawi go życia przy użyciu noża. Sam pokrzywdzony twierdził, że został raniony i taką wersję zdarzeń przedstawił policji.

Później jednak wycofał swoje zarzuty, komentarza w sprawie udzielił sam oskarżony. Wyjaśnień w sprawie zażądał nawet sam Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł PiS zaatakował nożem swojego przyjaciela?

Do starcia doszło nad ranem 1 stycznia. Jak donosi "Fakt" około ósmej rano Czarnecki miał zastać żonę i przyjaciela w sugerującej zdradę sytuacji. Dziennik poinformował także, że szarpanina, która wywiązała się między mężczyznami, doprowadziła do wezwania przez kobietę policji. Innego zdania jest jednak sam polityk, który powiadomił, iż to on sam wezwał mundurowych. - Potwierdzam, że w moim domu interweniowała policja, którą sam wezwałem. W sylwestrowy wieczór byliśmy we trójkę. Ja, moja żona i nasz znajomy, chrzestny córki. Mężczyzna według mojej wiedzy rozciął sobie dłoń. Podobno mnie za to obwinia, ale to nieprawda, gdyż nawet nie byłem bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Był pijany, gdy przyjechała policja, miał bodajże 2,3 promila. A ja byłem całkowicie trzeźwy. Nie chcę opowiadać, jak wyglądała ta sytuacja, gdyż jestem świadkiem w tej sprawie. Zresztą to dotyczy moich osobistych rodzinnych spraw, więc nie chcę się na ten temat wypowiadać publicznie - powiedział w rozmowie z Onetem.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERII "Fakt" podał również, że rana na dłoni, która była powodem awantury powstała paznokciem, a nie nożem. Sprawę skomentował już Łukasz Łapczyński z warszawskiej Prokuratury Okręgowej, potwierdzając, iż doszło do "nieporozumienia", którego przebieg jest ustalany w procesie dochodzeniowym. Niedługo po awanturze policjanci dokonali badania trzeźwości Trzeźwy był tylko Przemysław Czarnecki, jego żona miała 0,8 promila we krwi, a poszkodowany gość aż 2,3 promila. Ostatecznie nikomu nie postawiono zarzutów. - W mieszkaniu policjanci przeprowadzili czynności procesowe, które pomogą przyczynić się do wyjaśniania okoliczności zdarzenia. Właściciel mieszkania nie wyrażał sprzeciwu i bez przeszkód udostępnił mieszkanie policjantom. Przemysław Czarnecki został poddany badaniu alkomatem. Był trzeźwy. Następnie, jeszcze tego samego dnia w Komisariacie Policji w Wilanowie, został przesłuchany na okoliczności zdarzenia. Złożył zeznania, opisując przebieg spotkania - poinformował Łapczyński.

Ryszard Czarnecki nie chce komentować sprawy

Ojciec posła nie chciał komentować kontrowersyjnej sprawy. Zrobiła to natomiast rzeczniczka PiS, Beata Mazurek. - Przemysław Czarnecki złożył wyjaśnienia i sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak przedstawiają ją media. Czekamy na rozstrzygnięcia prokuratury - powiedziała Mazurek.



  1. Przerażająca choroba rozrywa Katarzynę Dowbor. Wstrząsający dramat
  2. Ile zarabia Kinga Rusin? Gwiazda TVN zarabia bajońskie sumy!
  3. Jarosław Kaczyński może jest niski, ale jaki uroczy. Prezes wcale nie taki groźny!
  4. Mateusz Morawiecki zniszczył mu życie?! Mężczyzna popełnił samobójstwo
  5. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
źródło: wiadomosci.wp.pl
Następny artykuł