Polska zbankrutuje jak Grecja, uratować nas może egocentryzm gospodarczy

Polska zbankrutuje jak Grecja, uratować nas może egocentryzm gospodarczy Źródło:

Jeżeli Polska nie odzyska pełnej kontroli nad emisją i dystrybucją pieniądza, nie zbuduje rodzimego przemysłu i nie będzie posiadała własnych sieci handlowych to Polaków czeka powrót do niewolnictwa. Polska zmierza w stronę Grecji – dzisiaj nie podbija się już krajów i rynków przy pomocy wojska, a przy pomocy udzielenia kredytu i wpędzenia w spiralę niekończącego się zadłużenia. Jak to się kończy – tak jak w Grecji, która będzie musiała zastawić i oddać bankom cały swój majątek (grunty, przedsiębiorstwa, surowce itd.).

Kiedyś np. dolar musiał mieć pokrycie w złocie, a dzisiaj, kiedy dominuje pieniądz elektroniczny jego emisja jest banalnie prosta (jedno kliknięcie) podpisanie umowy kredytowej i pojawiają się nowe wytworzone pieniądze (Winien/Ma). Nie mając wpływu na emisję pieniądza w Polsce tę rolę odgrywają banki komercyjne, które najpierw wywołały ogromną akcję kredytową (emisję pieniądza) na zakup mieszkań, ale uwaga tylko na zakup nowych mieszkań – czy nikogo to nie zastanowiło? Otóż bank w razie niewypłacalności nie chce przecież przejmować starego zapuszczonego mieszkania, zdecydowanie woli nowo wybudowane i nowocześnie urządzone, dlatego niektóre banki dawały kredyty na ponad 110% wartości mieszkania. Tak duża emisja pieniądza skierowana na nowe mieszkania powoduje gwałtowny wzrost i rozwój tej branży, ale prowadzi także do szybkiego wzrostu cen mieszkań, materiałów, robocizny itd. Po pewnym czasie banki zaprzestają kredytować deweloperów i przestają udzielać kredytów na nowe mieszkania i rynek ulega załamaniu – ceny mieszkań spadają, ale wartość nominalna kredytu nie maleje. Deweloperzy, którzy kalkulowali sprzedać mieszkania po np. 5000zł za metr i nie dokończyli budowy mają problem, żeby sprzedać mieszkania za 3000zł za metr itd., a ZUS i podatki trzeba płacić. W taki oto sposób banki (ich właściciele) przejmują firmę po firmie, branżę po branży, kraj po kraju – a konsekwencją tego jest to, iż kilkudziesięciu ludzi posiada majątki o łącznej wartości większej niż posiada połowa ludzkości, a podbite kraje i narody stają się neo kolonią. Taką kolonią jest Grecja i taką kolonią jest Polska. Rozmawiałem o tym dość długo z dziennikarzem z Rzeczypospolitej, ale z całej tej rozmowy, która jak twierdził bardzo go interesowała napisał jedynie parę słów – dziękuję, fajnie, że cokolwiek napisał. Większość rządów po 89 roku to rządy nieudaczników i karierowiczów, którzy nie rozumieli praw rynku, nie byli nimi zainteresowani, gdyż interesował ich jedynie blichtr i własna kariera ewentualnie priorytetem było wygranie kolejnych wyborów. Rozmawiałem z jednym z ministrów, który powiedział, że nie ma z kim robić polityki z obecnych elit politycznych, gdyż oni myślą tylko o historii i własnym interesie, a nie o interesie kraju. Gdy z którymś z ministrów chce się spotkać się jakiś ambasador z Austrii, Niemiec, Francji, Włoch czy Finlandii, to wiadomo, że chodzi o jakiś deal, o jakiś biznes, o jakiś interes – albo chodzi o huty, albo o kopalnie, albo energetykę, albo o telekomunikację, ale zawsze o coś chodzi. Tymczasem polski rząd i ambasadorowie to tylko paprotki, gdy proszą o jakieś spotkanie z ministrem w kraju w którym „pracują” zazwyczaj proszą o spotkanie z Ministrem Kultury, gdyż chcą zorganizować jakiś odczyt, wystawę czy inne wydarzenie kulturalne – najczęściej dotyczące jakiejś rocznicy. Podobnie w polskim Sejmie. PiS w Sejmie i Senacie jest autorem tak wielu uchwał dotyczących rocznic i historii, że dzięki temu polski Sejm i Senat bardziej przypomina IPN. Niestety nigdy w Polsce do tej pory nie zagościł egocentryzm gospodarczy, chociaż ja mam ciągle nadzieję, że w końcu zagości i Polska (rządzący) zaczną dbać o interes swoich obywateli, a nie jedynie o siebie i o wygranie kolejnych wyborów. Jeżeli także chcesz żyć w normalnym i zamożnym kraju – dołącz do nas:  https://www.youtube.com/watch?v=YNEod3uBlQc Następny artykuł