Rydzyk wyznaje: Nie miałem na benzynę, jadłem tylko chleb

Rydzyk wyznaje: Nie miałem na benzynę, jadłem tylko chleb Źródło: fot. youtube.com/Trwam

Tadeusz Rydzyk nie może narzekać dziś na niedostatek. Choć oficjalnie pieniądze generowane przez Radio Maryja czy Telewizję Trwam nie należą do niego, redemptorysta z pewnością może pozwolić sobie na wiele, co kontrastuje z nie tak dawną przeszłością. Jak wyznał niedawno na konferencji poświęconej właśnie mediom, na początku swojej działalności jadł niemalże tylko chleb i nie było go stać na benzynę.

Wszyscy dziś wiedzą, kim jest ojciec dyrektor i jak wielka organizacja kościelno-finansowa za nim stoi. Na przestrzeni lat zbudował ogromne imperium medialne, które dziś stanowi jego dumę i powoduje niemałą złość jego przeciwników. Skonfliktowane z nim i Kościołem media wielokrotnie próbowały go zdyskredytować, zarzucając mu okradanie starszych, którzy swoją drogą dzięki jego pierwszemu w Polsce katolickiemu radiu zostali upodmiotowieni i mogli znaleźć medium dla siebie. Nie udało im się także udowodnienie Rydzykowi niewyobrażalnego bogactwa, a nawet posiadania Maybaha, co nie zostało do tej potwierdzone. Nie oznacza to jednak, że redemptorysta w ogóle nie korzysta z generowanych przez jego inicjatywy pieniędzy, chociaż wedle biografów wciąż mieszka w klasztornej celi i nie posiada więcej od swoich słuchaczy. Dwa dni temu opowiedział o trudnych początkach Radia Maryja i ówczesnych problemach finansowych.

Tadeusz Rydzyk przez lata jadł tylko kanapki

Zanim powrócił do Polski na początku lat 90. Rydzyk pełnił posługę w krajach niemieckojęzycznych. Bywał w Szwajcarii, Austrii i oczywiście Niemcy. Gdy w 1991 roku przybył do Torunia miał przy sobie jedynie parę groszy. O czasie tym opowiedział na odbytej 25 maja konferencji "Niepodległość cyfrowa. Elektroniczna komunikacja między państwem a obywatelem". - Pamiętam, jak zaczynaliśmy z Radiem Maryja [...] chodziłem do biskupów, nie było nic. Naprawdę, jak przyjechałem do Torunia, miałem 80 fenigów - wyznał Rydzyk. Podczas swojego pobytu na Zachodzie duchowny bywał u tamtejszych dostojników kościelnych, prosząc o rady na radio i pieniądze na nie. Nie otrzymał od nich żadnych środków finansowych, lecz błogosławieństwo, które najwidoczniej zaowocowało. Początki jednak dziś największego medium katolickiego w kraju były bardzo ciężkie, a sam Tadeusz Rydzyk nie miał nawet na benzynę czy porządny obiad. - Na benzynę nawet nie miałem, ale Pan Bóg jakoś tak łaskawy [...] Pamiętam, że przez dwa-trzy lata to myśmy się żywili tylko kanapkami i chlebem - dodał redemptorysta. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. Strażacy walczą od wielu godzin. Toksyczna chmura spowija Małopolskę
  2. Burda w Studio Polska w TVP! Wszystkim puściły nerwy
  3. Miliony Polaków się wścieknie! Rząd PiS ich nie posłucha
źródło: se.pl Następny artykuł