Dziadowskie rządy! Rozdali 29 milionów, nie starczyło na opony

Dziadowskie rządy! Rozdali 29 milionów, nie starczyło na opony

W naszym państwie ewidentnie coś nie działa. Na pewno groteskowe jest funkcjonowanie Ministerstwa Spraw Zewnętrznych, które bez najmniejszego problemu znalazło środki na bajeczne nagrody i bonusy pieniężne dla swoich ludzi. To samo państwo nie wygospodarowało pieniędzy na nowe opony dla swojego prezydenta. 

Dziadowskie rządy

51 400 złotych dla wiceszefa MSZ ds. europejskich Konrada Szymańskiego? Nie ma problemu. 51 400 złotych dla Jana Dziedziczaka, wiceszefa MSZ ds. parlamentarnych? Żaden kłopot. Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozdało 29 milionów złotych premii swoim ludziom, mimo że resort był jednym z najgorszych w ciągu ostatnich 2 lat. Zobacz także: Revol: „Media kłamią, Mackiewicz nadal ŻYJE” Za masowe kompromitacje MSZ odpowiedział Witold Waszczykowski, który został zdymisjonowany przez nowego premiera. Skoro jednak resort działał tak fatalnie, to dlaczego wypłacono tak wyborne premie? Za co rozdali sobie 29 milionów złotych z naszych podatków? Zaniedbali politykę zagraniczną naszego państwa, a mimo to wypełnili kieszenie gotówką. Oprócz Szymańskiego i Dziedziczaka, wyborne premie otrzymali między innymi Bartosz Cichocki (36 900 złotych) oraz Marek Magierowski (34 000 złotych). Jak widać, pieniędzy w resorcie nie brakuje. Nie starcza jednak na inne rzeczy.

Nie starczyło na opony

To jest po prostu skandal. Podczas gdy MSZ stać na bajeczne premie, niezależni biegli ustalili, że prezydenta Andrzeja Dudę wieźli nie na jednej, ale na trzech starych, uszkodzonych oponach. To właśnie przez to doszło do groźnego incydentu na autostradzie A4, kiedy w marcu 2016 prezydentowi pękła opona. Zobacz także: Nie żyje gwiazda „Seksmisji”, „Klanu”, „Na wspólnej” i wielu innych Z badań specjalistów z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Oponiarskiego STOMIL wynika, że aż trzy opony były uszkodzone i to przed wypadkiem prezydenckiej limuzyny. To absolutny skandal i ewenement na skalę światową. Jak to możliwe, że państwo, które stać na wypłatę tak wybornych premii dla słabych pracowników resortu spraw zagranicznych, nie może znaleźć środków na wymianę opon dla swojego prezydenta? Kuriozalne funkcjonowanie obozu rządzącego przyprawia o ból głowy.
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News