Już pięć tysięcy obywateli Federacji Rosyjskiej złożyło swój podpis pod petycją Michaiła Burłakowa w sprawie likwidacji pomników upamiętniających zamordowanych podczas II WŚ w Miednoje i Katyniu żołnierzy polskich.

Burłakow zainicjował akcję zbierania podpisów, gdyż uważa, że mord polskich żołnierzy w Katyniu i Miednoje to nie sprawka Związku Radzieckiego, a Faszystowskich Niemiec.

W obwodzie smoleńskim jesienią 1941 roku polscy jeńcy zostali rozstrzelani w lesie katyńskim przez niemiecko-faszystowskich najeźdźców. Istnieje masa dowodów obciążających faszystów” – komentuje autor petycji.

Podpisy, które zbierze Burłakow trafią do parlamentu Rosji i do ministerstwa kultury. Jeśli uda się wpłynąć na decyzję władz, miejsca pamięci zamordowanych Polaków zostaną zamknięte, a w końcu zlikwidowane. Na razie jednak podpisów jest zbyt mało.

Burłakow jest jednak pełen optymizmu i liczy na poparcie jeszcze większej liczby obywateli Rosji. Co więcej, każdy kto uważa, że jest inaczej i że to Rosjanie winni są zbrodni na polskich żołnierzach, według autora petycji „idzie na pasku goebbelsowskiej propagandy„.

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: pl.blastingnews.com
pt

Zobacz również