Na początku lipca do Polski zawita Donald Trump. Przyjazd prezydenta Stanów Zjednoczonych do Polski już wzbudził u Niemców niezadowolenie, gdyż Trump odwiedzi ich dopiero w drugiej kolejności. Nie tylko Merkel nie podoba się, że nasz kraj zyskał sobie sympatię USA. Władimir Putin postanowił zrobić wszystko, aby popsuć te relacje.

Rosyjski Gazprom wpuścił do gazociągu jamalskiego, który ciągnie się od Rosji przez Białoruś, Polskę i do Niemiec, gaz złej jakości. Jest on zbyt nawodniony, aby Polacy mogli go eksploatować.

 Mamy kryzys i nie wiadomo, ile on potrwa. Dostawca, czyli Gazprom nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Problem ten uderza w Polskę, a nie w Niemcy, które osuszalnię mają – mówi Piotr Maciążek, ekspert Defence24.pl.

Podobne zagrywki Kremla miały miejsce w zeszłym roku przed szczytem NATO, kiedy omawiane były sprawy bezpieczeństwa energetycznego kraju. Wdrożenie do gazociągu jamalskiego gazu złej jakości to żaden przypadek. Według Maciążka to zaplanowany ruch Kremla wobec rozmów USA-Polska i wyraźne uderzenie w nasz kraj. Podczas spotkania Donalda Trumpa i Andrzeja Dudy mają być bowiem poruszane m.in. kwestie dostarczania amerykańskiego gazu do Polski.

– Teraz wystąpiły kolejne problemy, tym razem przed wizytą prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie, podczas której ma być omawiana kwestia dostaw gazu amerykańskiego do Polski. To wyraźnie wskazuje na kontekst polityczny – podkreśla Maciążek.

ZOBACZ TAKŻE

https://www.youtube.com/watch?v=KeauftLIk-8

...

Zobacz również