Rolnik szuka żony rozsławił Polskę na całą Europę. Zemdlejecie z wrażenia

Rolnik szuka żony rozsławił Polskę na całą Europę. Zemdlejecie z wrażenia

"Rolnik szuka żony" będzie polskim towarem eksportowym? To bardzo prawdopodobne! Do naszego kraju zawitała para, która poznała i pokochała się na planie 10. edycji belgijskiego odpowiednika "Rolnika". Wizyta jest szansą na wypromowanie się polskiego programu na całą Europę.

"Rolnik szuka żony" doczekał się nad Wisłą już pięciu edycji. Budowanie relacji kawalerów ze wsi i kandydatek starających się o ich względy spodobało się widzom TVP. Do tego stopnia, że fani do dziś podglądają w sieci losy par, których połączyło uczucie na antenie "Rolnika".

Sukces nie tylko w Polsce. "Rolnik szuka żony" promuje się na Europę

Mało kto zdaje sobie sprawę, że konwencja programu nie jest polskim pomysłem. Choć Polska rolnictwem stoi, to są kraje bardziej zaawansowane w edycjach podobnego show. Przykładem jest Belgia. Tamtejsza telewizja wyemitowała już 10 edycji "L’Amour est dans le pré", czyli francuskojęzycznego odpowiednika "Rolnik szuka żony". Jedna z belgijskich par, która utrzymała relację po programie, zdecydowała się odwiedzić Polskę. Taka okoliczność nie mogła zostać zmarnowana. Rolnik Olivier z Hainaut wraz z partnerką przybyli na Dolny Śląsk, gdzie zwiedzali lokalne tereny. Sprawę wykorzystała Dolnośląska Organizacja Turystyczna, chcąc w ramach gościny Belgów wypromować polski program. - Postanowiliśmy wykorzystać do promocji naszego kraju jeden z najbardziej popularnych programów zarówno w Polsce jak i w Belgii. Od kilku miesięcy istnieje bezpośrednie połączenie Belgii z Wrocławiem, dlatego zdecydowaliśmy się na promocję atrakcji turystycznych Dolnego Śląska - czytamy wypowiedź prezesa POT, Roberta Andrzejczyka. Z relacji portalu wynika ponadto, że zakochani zwiedzili Wrocław, odpoczęli też w zamku Topacz. Popróbowali polskich regionalnych potraw.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Całość ma swoje drugie dno. Możliwe, że nasz kraj zagości w belgijskiej telewizji na dłużej. Producenci tamtejszego "Rolnika" - jak czytamy - poszukują w tej chwili samotnego Belga mieszkającego w Polsce, który chciałby wziąć udział w kolejnej edycji „L’Amour est dans le pré". Reality-show przynosi w Belgii spore zyski. Emitowany jest w prime time tamtejszej RTL TVI. Ogląda go średnio 600 tys. widzów, co stanowi ponad 40 proc. udziału w rynku. Polski "Rolnik" ma więc o co walczyć - atencja prawie co drugiego oglądającego telewizję Belga może zdziałać więcej niż znakomite relacje rządów i dyplomatów obu państw.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Gwiazdor „Rolnik szuka żony” miał niebezpieczny wypadek! Polała się krew, fani drżą o jego zdrowie
  2. Nieoczekiwany zwrot akcji po finale Rolnika! W życiu nie uwierzycie, co się stało z tą parą
  3. Gwiazda „Rolnik szuka żony” zaskoczyła fanów. Nie mogą w to uwierzyć
  4. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News