Marcin i Klaudia brutalnie połamali 4-tygodniową Luizę. Wstrząsające co zrobili niemowlęciu, w głowie się nie mieści

Marcin i Klaudia brutalnie połamali 4-tygodniową Luizę. Wstrząsające co zrobili niemowlęciu, w głowie się nie mieści Źródło: .

Rodzina, którą tworzą, jest bardzo młoda. On ma 21 lat, a ona 20. 3 stycznia przyszła na świat ich pierwsza córka, Luiza. Niestety, dziecko znowu trafiło do szpitala - było w takim stanie, że pielęgniarki płakały i przeklinały pod nosem. Jak można było w tak bestialski sposób potraktować bezbronną istotę?

Rodzina nie była nastawiona empatycznie i opiekuńczo do nowonarodzonej dziewczynki. Zamiast ciepła i troski poczuła na sobie ciężką rękę i agresję rodziców. Wiadomo już, czy dziecko przeżyło.

Rodzina w ogóle nie dbała o niemowlę. Sprawa trafiła na policję

Rodzicami Luizy F. są 21-letni Marcin G. i 20-letnia Klaudia F. Dziewczynka przyszła na świat 3 stycznia wieczorem w szpitalu w Malborku. W chwili narodzin ważyła 3700 g, krótko potem mama z córką zostały wypuszczone do domu. 5 lutego mała Luiza F. trafiła ponownie do szpitala - tym razem w mocno opłakanym stanie. Para, która ma od 2 lat żyć ze sobą "na kocią łapę", zjawiła się w Powiatowym Centrum Zdrowia w Malborku informując, że ich córka uderzyła się w fotelik.

- Niemowlę miało zasinienie na twarzy, było apatyczne i mało reaktywne, gałki oczne pływające, w każdej chwili mogły wystąpić drgawki. Rączka prawa dziecka była obrzęknięta i osłabiona, mało ruchoma. To był stan zagrożenia życia. Dziewczynka szybko została przetransportowana do Gdańska na chirurgię dziecięcą - poinformowała Danuta Stanek-Gutowska, ordynator Oddziału Dziecięcego szpitala w Malborku. Lekarze nie tylko udzielili małej Luizie pomocy, ale również zawiadomili policję. Teraz stan dziecka określany jest jako ciężki - Luiza F. pozostaje w stanie śpiączki farmakologicznej.

Spis dokładnych obrażeń dziecka woła o pomstę do nieba

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Policjanci dopatrzyli się na ciele dziecka obrażeń, które mogły zostać zadane już jakiś czas temu. Postanowili więc zaaresztować rodziców. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku informuje, że miało to miejsce po ich powrocie z Gdańska, 6 lutego w pobliżu stacji PKP w Malborku. Na drugi dzień zostali przesłuchani zarówno rodzice, jak i lekarze. Ojciec dziecka tłumaczył się, że "nie po to robił dziecko, aby je teraz krzywdzić". Broni go również siostra, która podejrzewa, że dziecko mogło poślizgnąć się po prostu w wanience.

Dzisiaj grzeje: 1. Policja siłą wyrzuciła ją z plaży. Wszystko przez strój kąpielowy, który miała na sobie
2. Informacyjny chaos, mnóstwo zabitych. Trwa pilna akcja pod centrum handlowym

- Rodzice działali wspólnie i w porozumieniu. Dziewczynka doznała stłuczenia głowy, złamania kości ciemieniowej lewej oraz urazowego obrzęku mózgu, co spowodowało chorobę realnie zagrażającą jej życiu. Doznała także złamania trzonu kości ramiennej, złamania kości udowej oraz licznych powierzchownych urazów głowy, urazowego obrzęku mózgu - tak twierdzi prokuratura. Parze grozi dożywocie, usłyszeli już zarzuty fizycznego znęcania się i usiłowania ewentualnego pozbawienia życia niemowlęcia.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Biedronka oszukała wszystkich? Przed chwilą policja pilnie wkroczyła do sklepu, Polacy będą wściekli
  2. Zamiast 500 plus będzie 200 plus. Rząd podjął decyzję, rodziny muszą sobie radzić same
  3. Myślisz, że nie jesz przeterminowanego i nadgniłego mięsa? Ujawniamy sposoby sklepów na "odświeżanie" jedzenia, porażające
  4. Małgorzata Rozenek w ciąży wylądowała nagle w szpitalu? Radosław Majdan opublikował zdjęcie, wyjaśniamy
  5. Irena Santor po śmierci Lipko zdradziła wszystko. Mało kto wiedział jaka była prawda

Źródło: Super Express

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News