11-letniej Oliwce podano zły lek?! Dostała krwotoku z nosa, chwile po otrzymaniu specyfiku już nie żyła

11-letniej Oliwce podano zły lek?! Dostała krwotoku z nosa, chwile po otrzymaniu specyfiku już nie żyła

Rodzina jest wstrząśnięta po ostatnich przeżyciach. 11-latka w szpitalu otrzymała lek, a po jego podaniu poczuła się jeszcze gorzej, niż w chwili przyjazdu do placówki medycznej. Pojawiło się jeszcze więcej zagrażających życiu objawów. Chwilę później dziewczynka zmarła.

Rodzina nadal nie może w to uwierzyć. Rodzice przywieźli swoją córeczkę do szpitala, ponieważ dziecko miało obfity krwotok z nosa. Zdecydowali tak, bo w pewnym momencie nie byli już w stanie sami poradzić sobie z towarzyszącymi ich dziecku ciężkimi objawami. W szpitalu lekarze po pierwszym przebadaniu dziewczynki postanowili podać jej lek. Okazało się, że ten zamiast polepszyć jej stan zdecydowanie go pogorszył. Dziewczynka zmarła.

Rodzina pogrążona w rozpaczy. Ich córeczka zmarła przez zły lek, który został jej podany

Violetta Czuba to mama 11-latki, która zmarła w szpitalu. Dziewczynka do placówki przyjechała z krwotokiem z nosa. Nie jest to objaw, który specjalnie zagraża życiu dziecka - przydarza się często w okresie dojrzewania. Ten jednak był niezwykle obfity i bliscy nie mogli sobie z nim poradzić.

Lekarz, Dariusz Z., widząc tak silny krwotok postanowił szybko działać. Na początku starano się zatamować krwawienie w standardowy sposób. Kiedy to nie podziałało, Dariusz Z. postanowił podać Oliwii antybiotyk. Po jego zaaplikowaniu dziewczynka poczuła się gorzej, zaczęła krzyczeć i pluć pianą, która wyciekała z jej ust. Rodzice z przerażeniem patrzyli, jak ich dziecko umiera w okrutnych okolicznościach. Czuli się zupełnie bezradni.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Choć lekarz zapewniał rodziców, że wszystko przebiegło tak, jak powinno, to ostatecznie okazało się, że doktor najprawdopodobniej popełnił błąd. Dziewczynka, jak pierwotnie sądzono, otrzymała lekarstwo, na które była uczulona. Lekarz uważa, że pytał rodziców, czy Oliwia może przyjąć substancję zawartą w lekarstwie. Jak twierdzi pani Violetta, takie pytanie nigdy nie padło.

Aby jednak potwierdzić, czy to faktycznie antybiotyk spowodował zgon, rodzina zleciła ekshumację. Prokuratura sądzi, że dziewczynka w rzeczywistości nie otrzymała antybiotyku, na który miała być uczulona i to nie z jego winy zmarła. W rzeczywistości pielęgniarka mogła pomylić ampułki i zamiast leku podać dziewczynce potas. W jednym momencie 11-latka otrzymała ogromną dawkę tego mikroelementu, który spowodował zgon - przynajmniej tak wskazuje obecna wersja, którą będą musieli potwierdzić prokuratorzy. Sprawa jest w toku.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Ten seans zamienił się w prawdziwe PIEKŁO. Mężczyzna zmarł w KINIE. Nikt mu nie pomógł 
  2. Największa tajemnica Braci Golec ujawniona! Przez całe życie byliście w błędzie. Prawda zszokuje was do szpiku kości!
  3. Kobieta usłyszała dziwne odgłosy z kanału deszczowego. Dokonała niepojętego odkrycia
  4. Alicja Bachleda-Curuś zawstydziła samą Jaworowicz. Tak poplątała nogi, że wielu dostanie oczopląsu
  5. 27 lat po zabójstwie męża odkryto straszną prawdę nt. jego żony. Już myślała, że nigdy się nie wyda
  6. Gra pijaka na złomowisku w "Kiepskich". Aktor ma piękną żonę, trzy córki i przeszłość, o której ciężko zapomnieć  
     

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu