Robert Kubica miał współpracować z Orlenem. Polski kierowca rajdowy miał wrócić na tory w wielkim stylu. Media podawały, że rozmawiano o szczegółach współpracy i powrotu Kubicy. Jak się okazuje, wszystko było kłamstwem. 

Robert Kubica spotkał się z prezesem PKN Orlen. Po tym wydarzeniu wiele mediów spekulowało o ewentualnej współpracy rajdowca z polską spółką. Jej prezes jednak wydał oświadczenie, wskazując, że jeszcze za wcześnie by mówić o sukcesie.

Prezes PKN Orlen wycofuje się z przyrzeczeń? Robert Kubica może pozostać bez sponsora

Daniel Obajtek – prezes PKN Orlen opublikował dzisiaj zdjęcie z rajdowcem, a w opisie pod nim wyraźnie zaznaczył, że były toczone rozmowy w sprawie ewentualnej współpracy.

– Niełatwo było zgrać terminy, jednak wczoraj po południu udało nam się spotkać z Robertem Kubicą. Mówiliśmy o potencjale i rozwoju motosportów w Polsce, z którymi PKN Orlen jest silnie związany i kojarzony od wielu lat.

Natychmiast pojawił się komunikat spółki, sugerujący, że toczące się rozmowy są jedynie wstępnym rozpoznaniem i mają na celu sprawdzenie ewentualnych wspólnych działań. O żadnym powrocie Kubicy do F1 na ten moment po prostu nie ma mowy,

– Na tym etapie jest zbyt wcześnie, by mówić o potencjalnej współpracy lub jakichkolwiek jej szczegółach. Jednocześnie potwierdzamy, że odbyło się spotkanie Prezesa Zarządu PKN Orlen Daniela Obajtka z zawodnikiem. Miało ono na celu omówienie perspektyw i potencjału rozwoju sportów motorowych, które od wielu lat pozostają w kręgu ścisłych zainteresowań PKN Orlen – przekazano mediom we wtorek.

Pieniądze są kluczowym elementem powrotu Kubicy na szczyt. Bez wsparcia sponsorów nie może on trenować i występować na torach podczas mistrzostw. Ostatnio współpracował z Lotosem. Potężny zastrzyk gotówki mógłby skutecznie rozwinąć karierę kierowcy.

Kubica z Morawieckim

O sportowcu zrobiło się ostatnio głośno po upublicznieniu zapisu rozmów, jakie Mateusz Morawiecki miał prowadzić w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Tam, w „niefortunnym stwierdzeniu” miał cieszył się z wypadku Kubicy.

– Na szczęście złamał rękę, raz, drugi (…). Ja nie chcę, k…a, co roku pięć dych płacić – brzmiało na nagraniu prezesa BZ WBK.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polskie gwiazdy sportu, których już z nami nie ma [ZDJĘCIA]

Po tym zdarzeniu premier natychmiast spotkał się z rajdowcem. Kubica opublikował zdjęcie z podpisem: „Bez urazy”. To wprawiło jego fanów w osłupienie. Upust swojego zdenerwowania dali w komentarzach w mediach społecznościowych, sugerując, że rajdowiec nie powinien tak łatwo poddawać się presji polityka. Inni, uważali, ze w zamian za swoją bulwersującą wypowiedź Morawiecki pomoże w sfinansowaniu treningów sportowca.

Nie wiadomo jednak czy Orlen podejmie współpracę z Kubicą. Wielu zakłada, że spotkania miały na celu poprawienie wizerunku polityka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mateusz Morawiecki: Największe tajemnice polskiego premiera
  2. Jest oświadczenie Kubicy ws. ataku Morawieckiego! Cała Polska nie może uwierzyć w to, co właśnie napisał
  3. Po prostu przykre. Ujawniono kolejne taśmy Morawieckiego, ucieszył go koszmarny wypadek
  4. Koszmar stanie się prawdą? Polacy narażają swoje zwierzęta na choroby i śmierć
  5. Makijaż, który powiększy oczy blondynek. Sprawdź, jak podkreślić delikatną urodę

Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

Zobacz również