Rak mózgu bez wątpienia należy do jednych z najpoważniejszych nowotworów. Guz znajdujący się wewnątrz czaszki stanowi wielkie wyzwanie dla lekarzy, niejednokrotnie nie do przeskoczenia. Tak poważną diagnozę usłyszał gwiazdor polskiej piłki.

Rak mózgu jest czasami równoznaczny z wyrokiem. W zależności od umiejscowienia guza w głowie, lekarze muszą podejmować bardzo skomplikowana działania. Nawet w przypadku usunięcia guza, niewykluczone są bardzo poważne komplikacje związane z możliwymi uszkodzeniami ośrodków mózgowych.

Rak mózgu stwierdzony u gwiazdora polskiej piłki

Profesjonalni sportowcy muszą przechodzić badania okresowe, które mają stwierdzić czy ich organizmy są w stanie nadal podejmować wytężony wysiłek fizyczny. To właśnie podczas takiej rutynowej kontroli Adam Frączczak dowiedział się o guzie mózgu. Gwiazdor Pogoni Szczecin na początku zbagatelizował objawy.

– Mieliśmy w klubie okresowe badania krwi. Mariusz Pietrzak, nasz lekarz, powiedział, że mam słabe wyniki i chciałby je powtórzyć w szpitalu. Kończył się sezon. Zignorowałem to. Pomyślałem, że musiałbym położyć się na trzy dni. Bez sensu. Przecież czułem się normalnie (…) Po powrocie z urlopu nie zanotowano poprawy. W przerwie na mecze reprezentacji wylądowałem w szpitalu – powiedział na łamach Przeglądu Sportowego.

Dwa dni później Frączczak usłyszał ostateczną diagnozę. Wspomina, że najprawdopodobniej lekarz już wcześniej wiedział co mu dolega.

– Rzuciłem luźno do doktora, który jest też ordynatorem na oddziale, na którym leżałem, żeby powiedział, co tam mi właściwie dolega, skoro ja przecież jestem zdrowy jak ryba. Nie chciał mówić przy wszystkich. Wymigał się, że jutro się dowiem, gdy będzie miał komplet wyników. Przyszedł rano i gong: „Masz guza na przysadce mózgowej” – relacjonuje.

Gwiazdor Pogoni Szczecin stara się nie tracić nadziei i jak sam mówi, stara się traktować guza mózgu jako swojego rodzaju kontuzję profesjonalnego piłkarza.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Znani Polacy, którzy przegrali walkę z rakiem [ZDJĘCIA]

– Chorobę traktuję jak kontuzję z takim plusem, że na razie mogę w miarę normalnie trenować. Podzieliłem ją sobie na etapy. Do zabiegu chcę dać z siebie jak najwięcej. Czas po nim będzie dla mnie najgorszy – wyznaje w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem.

Szczęście w nieszczęściu

Guz zdiagnozowany u piłkarza grającego w Ekstraklasie ma wymiary 1,8 x 1,5 x 2,1 cm, co oznacza, że będzie można go usunąć bez konieczności wiercenia w czaszce. Frączczak zdradza, że lekarze będą w stanie się go pozbyć przez nos.

– Trzeba go najpierw rozmiękczyć przez wspomaganie farmakologiczne, dlatego operacja dopiero za dwa miesiące. W innych przypadkach wiercą dziurę w okolicach skroni – powiedział.

Piłkarz nie ukrywa, że zamierza bardzo szybko wrócić na boiska Ekstraklasy. Chociaż nie jest jeszcze w stanie określić dokładnej daty, to z wiarą w głosie stwierdza, że wróci do gry w rundzie wiosennej.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE

  1. Upadek wielkiej gwiazdy. Grzebie w śmietnikach, śpi na ulicy 
  2. Cejrowski zrecenzował Kler! Zdecydowanie najostrzejsze słowa o filmie Smarzowskiego 
  3. Uwaga na tych oszustów. Nawet jeśli zostaliście wrobieni, i tak zapłacicie! 

Legendy polskiej muzyki, które straciliśmy w ostatnim czasie [ZDJĘCIA]

Zobacz również