Dziś obchodzimy 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Z tej okazji odbyło się uroczyste odsłonięcie pomnika w centrum Warszawy. Podczas uroczystości przemawiał Jarosław Kaczyński. Padła z jego strony przełomowa deklaracja, która wszystkich zdziwiła. Teraz opozycja jest w potrzasku.

Przez lata Jarosław Kaczyński i cały PiS walczyli o to, żeby w stolicy Polski stanął pomnik pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. W końcu im się udało i dziś odsłonięto monument. Podczas uroczystości ze strony prezesa Prawa i Sprawiedliwości padła zaskakująca deklaracja. Opozycja jest w szoku.

– Przyszedł dzień, na który czekaliśmy. Tu tuż obok, stanie prawdopodobnie w listopadzie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Zapytajmy jaki jest sens tych wydarzeń, tego pomnika, który tutaj obok stoi, pomnika pamięci, pomnika godności, pomnika wierności – mówił poruszony Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński złożył deklarację

Pomnik będący przedmiotem wieloletnich sporów ma formę monumentu, na którym przedstawione są niedokończone schody. Widnie na nim 96 nazwisk ofiar katastrofy, pozbawione funkcji i tytułów.

Kaczyński podkreślał: „Gdyby to była wycieczka z miasteczka czy małej wsi, i gdyby te osoby nie pełniły żadnych funkcji, to ten pomnik i tak powinien tutaj stanąć”. Odnosił się również do pomniku śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który niedługo również będzie odsłonięty.

Jarosław Kaczyński zadeklarował, że priorytetem i planem na najbliższe działania rządu Prawa i Sprawiedliwości jest zjednoczenie Polaków i budowanie potęgi naszego kraju.

Dlaczego pomnik prezydenta znajdzie się w tym miejscu? Czy dlatego, że zginął w Smoleńsku? Nie, dlatego, że przez całe życie był w tym nurcie, tworzył ten nurt, który miał najważniejsze znaczenie, który tworzył drogę do wyzwolenia Ojczyzny, a jak się okazało, że ta wyzwolona Ojczyzna jest nie taka jak trzeba, to ją zmieniał. (…) Dlatego ten pomnik tutaj stanie i to będzie nasze wielkie zwycięstwo. Ten pomnik, który powstał i ten pomnik poświęcony prezydentowi, nie jest przeciwko nikomu, my chcemy jedności Polaków. Chcemy silnej i solidarnej Polski. Temu nasze wysiłki miały służyć – zdeklarował prezes Kaczyński.

Opozycja jest w szoku, że w tak łagodnym i pojednawczym tonie wypowiedział się Kaczyński w dniu odsłonięcia kontrowersyjnego pomnika. Jego deklaracja, że PiS dąży do zjednoczenia na pewno dała im mocno do myślenia.

Wiadomo, że stosunki pomiędzy prawicą a opozycją są bardzo napięte. Jednak w momencie, kiedy prezes PiS wyciąga rękę ku pojednaniu na oczach wszystkich Polaków, opozycja jest w potrzasku i nie ma innego wyjścia niż te rękę podać.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Miał zginąć w katastrofie Smoleńskiej. Ale ciągle żyje i to w Warszawie…
  2. Ten sondaż rozsadzi obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej
  3. Andrzej Duda wspomina dzień katastrofy smoleńskiej. „Krzyczałem”

Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]


Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

Źródło: wpolityce.pl

 

 

Zobacz również