Ostatnia wypowiedź niemieckiego ministra spraw zagranicznych, Thomasa de Maiziere, wprawiła polską prawicę w prawdziwą euforię. Po słowach ministra, zwolennicy PiS i innych formacji z prawego skrzydła po prostu się popłakali. Niemiec doszedł bowiem do wniosków, które dla nich były oczywistością od dawna.

Niemiecki polityk udzielił ostatnio wywiadu gazecie Rheinische Post. Słowa, które padły z jego ust, doprowadziły polskich prawicowców, przeciwników przyjmowania imigrantów, do wybuchu śmiechu. Wszystko przez wniosek Thomasa de Maiziere, który stwierdził, że Niemcy są na celowniku uchodźców przez wysokie świadczenia dla uchodźców.

– Niemcy są krajem, w którym pragnie zamieszkać większość imigrantów, ponieważ nasze procedury i warunki przyjmowania są w porównaniu z innymi krajami europejskimi wspaniałomyślne – stwierdził Niemiec.

Co więcej, szef niemieckiego MSZ stwierdził, że rząd wybrany po wyborach parlamentarnych w Niemczech, które odbędą się pod koniec września, powinien zająć się ujednoliceniem świadczeń we wszystkich krajach UE. Miałoby to sprawić, że imigranci równie chętnie przybywaliby do innych krajów.

 – Procedury azylowe i świadczenia dla uchodźców powinny być we wszystkich krajach Unii takie same. Oznacza to, że wysokość świadczeń w Niemczech zostałaby obniżona – mówi minister.

To stwierdzenie także wywołało salwy śmiechu wśród polskiej prawicy. Jak bowiem zwracają uwagę prawicowcy, wypracowanie jednolitej stawki świadczeń jest niemal niemożliwe. Wszystko przez różnice w gospodarkach i fakt, że nie wszyscy członkowie UE mają euro.

źródło: niezalezna.pl

To trzeba zobaczyć! Najlepsze memy z Kaczyńskim w "patriotycznym płaszczu"

Zobacz również