Prawdziwa historia najsłynniejszego zdjęcia Religi. Tego nie wiedzieliście

Prawdziwa historia najsłynniejszego zdjęcia Religi. Tego nie wiedzieliście

To jest jedna z najsłynniejszych fotografii związanych z Polską, z naszą historią i z rozwojem światowej medycyny. Niesie ze sobą przygnębiającą atmosferę sali operacyjnej szpitala z późnych lat 80. Przemawia milcząco do widza, wyjaśniając ogrom pracy, jaki włożyli lekarze widniejący na zdjęciu. Niesie też nieprawdziwą informację, o czym prawie nikt nie wie.

W sierpniu 1987 roku klinika profesora Religi w Zabrzu gościła fotografa z "National Geografic", Jamesa L. Stanfielda. Był zachwycony tym, że może obserwować to, co dzieje się na sali operacyjnej. A na koniec pracy zrobił to najsłynniejsze zdjęcie. Fotografia do dziś uznawana jest za jedną ze 100 najlepszych w "NG". Zdjęcie niesie ze sobą legendę. Widzimy zmęczonego profesora Zbigniewa Religę, który na ekranie śledzi funkcje pracy serca pacjenta leżącego na stole. W prawym górnym rogu dostrzegamy przemęczonego asystenta - Romualda Cichonia - który przysiadł, żeby odpocząć i od razu odpłynął. Na stole leżący pacjent, który właśnie, po kilkudziesięciogodzinnej operacji zyskał nowe serce. Taka jest legenda. A jaka jest prawda? Tej doby w szpitalu w Zabrzu odbyły się dwie operacje przeszczepu serca. W chwili, w której zrobiono to zdjęcie, z drugiej sali był przewożony na oddział pooperacyjny Tadeusz Żytkiewicz. 61-letni pacjent kliniki z nowym sercem żyje aż do dziś. Widniejący na fotografii pacjent, to Tadeusz G., lat 63. Pacjent nie przeżył operacji. Na zdjęciu więc widzimy nie tylko zmarłego pacjenta, ale też przygnębionego Religę, który ratował życie tego człowieka przez dobę, a teraz już nic nie może zrobić. Wieloletni współpracownik Religi, Marian Zębala mówi: "To zdjęcie dobrze przekazuje zarówno dramat chorego, jak i dramat lekarza". fot. James L. Stanfield, National Geografic

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News