Po epidemii będziemy pracować po 12h i obowiązkowe nadgodziny? Rozważane są też inne rozwiązania

Po epidemii będziemy pracować po 12h i obowiązkowe nadgodziny? Rozważane są też inne rozwiązania Źródło: Pixabay.com jarmoluk

Praca w wydłużonym systemie godzin to tylko jedna z rządowych propozycji dla pracodawców poszkodowanych przez pandemię koronawirusa. Rozważane są różne scenariusze.

Praca w zwiększonym wymiarze godzin i obowiązkowe nadgodziny mogą czekać pracowników, którzy po czasie pandemii koronawirusa wrócą do poszkodowanych zakładów pracy. Rząd rozważa kilka propozycji, które mają zniwelować szkody, wyrządzone przez epidemię.

Praca może zostać wydłużona nawet do 12 godzin

Aktualnie wielu przedsiębiorców zmaga się z poważnymi problemami wynikającymi z przymusowych postojów w zakładach pracy. Wszystko przez rozwijającą się na całym świecie pandemię koronawirusa. Polski rząd pracuje nad projektem specustawy, która zniweluje straty w gospodarce i pomoże przedsiębiorcom szybko stanąć na nogi. Będzie to miało wpływ m.in. na system i wymiar pracy zatrudnionych obywateli.

Wstępny projekt ustawy dzieli pracodawców na dwie grupy. Pierwszą z nich stanowić będą przedsiębiorstwa sektora krytycznego, czyli firmy szczególnie istotne dla funkcjonowania państwa, m.in. energetyczno-paliwowe, telekomunikacyjne, gazownie, z branży przemysłu chemicznego, farmaceutycznego oraz stacje paliw płynnych.

- Pracodawcy z tych branż będą mogli bez tzw. okresu wyczekiwania na odpowiedź ze strony związków zawodowych, zmienić u siebie system i rozkład czasu pracy, na taki, który będzie gwarantował płynność funkcjonowania firmy. Będą oni mogli również zlecić pracownikom nadgodziny, poza tymi przewidzianymi już w kodeksie pracy. Nadgodziny te będą mogły być przydzielane pracownikom w takim wymiarze, by zapewnić również ciągłość funkcjonowania przedsiębiorstwa, nie mogą jednak one kolidować z nowymi przerwami dobowymi na odpoczynek. Według zapisów projektu nowa dobowa norma odpoczynku będzie skrócona z dotychczasowych 11 do 8 godzin (i z 35 do 32 godzin tygodniowo) - donosi portal Money.pl.

DALSZY CIĄG TEKSTU POD GALERIĄ

Przedsiębiorcy zyskają nowe możliwości

Specjaliści portalu "Money.pl" ostrzegają, że dzięki nowej specustawie pracodawcy będą mieli narzędzia, by znacząco pogorszyć warunki zatrudnienia.

- Pracodawcy będą mogli w istotny sposób pogorszyć warunki zatrudnienia i zawiesić u siebie stosowanie przepisów wynikających z umów o pracę. Oznacza to, że będzie można obniżyć pracownikom wynagrodzenie, zmniejszyć im etat, zawiesić wypłatę premii, nagród lub innych świadczeń. Pracodawcy nie będą mogli natomiast zmienić innych regulacji, czyli np. zmniejszyć pracownikom wymiar urlopu wypoczynkowego - podał portal.

Dzisiaj grzeje: 1. Coraz więcej zachorowań i kolejna ofiara śmiertelna. Ministerstwo Zdrowia przekazało ważny komunikat

2. Dziś Polska przekroczyła smutną granicę. Nowe zakażenia, kolejni zmarli, prognozy nie są optymistyczne

Dlatego w projekcie ustawy znalazł się zapis o obowiązkowych konsultacjach z zakładowymi organizacjami związkowymi. Problem pojawia się jednak w sytuacji, kiedy w firmie nie ma związków zawodowych.

- Pozostają przedstawiciele pracowników albo pracodawca - po okresie 2 dni wyczekiwania na ich wyłonienie - sam podejmie decyzję, bez konsultowania jej z kimkolwiek - informuje portal Money.pl.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Koronawirus może być niebezpieczny również dla młodych. 12-latka walczy o swoje życie
  2. Kamil Stoch zakończy karierę? Mamy jasną deklarację polskiego mistrza
  3. Biedronka masowo wysyła Polakom SMS-y z ważną wiadomością. Potrzebna jest wasza pomoc
  4. Najnowsze dane dot. liczby zarażonych w Polsce. Informacje ministerstwa zdrowia mocno niepokoją
  5. Grozi nam epidemia hantawirusa? Naukowcy uspokajają
  6. Piecze się tylko 30 minut. Domowy chlebek z chrupiącą skórką, w środku miękki jak aksamit

źródło: Money

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News