Poseł zarabiający 10 tys. złotych miesięcznie: "Niepełnosprawne dzieci nie potrzebują gotówki"

Poseł zarabiający 10 tys. złotych miesięcznie: "Niepełnosprawne dzieci nie potrzebują gotówki" Źródło: Wikimedia Commons/Lukas Plewnia

Poseł Jacek Żalek był gościem programu "Polityka na Ostro". Agnieszka Gozdyra dyskutowała z posłem oraz z Joanną Scheuring-Wielgus o niepełnosprawnych, nawiązując do zbliżającego się protestu. Padły ostre słowa.

Poseł Żalek w kontrowersyjny sposób wyraził swoje zdanie na temat środków pieniężnych przekazywanych dla niepełnosprawnych. Te słowa mogą mu się odbić prawdziwą czkawką. Dziś cytowany jest we wszystkich politycznych serwisach.

Agnieszka Gozdyra nawiązała w swoim programie do protestu osób niepełnosprawnych, który odbędzie się 23 maja w Warszawie. Data jest nieprzypadkowa, ponieważ wypada na 3 dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Prowadząca spytała więc polityków w studiu, jak należy pomagać osobom niepełnosprawnym.

Poseł Żalek: "Dzieci niepełnosprawne potrzebują pielęgnacji, a nie gotówki"

- Chcemy skoncentrować się na tych, o których zapominają wszyscy, którzy zamknięci są jak w celi. Bo sparaliżowane osoby są zamknięte jak w celi. I im pomagajmy, bo to są więźniowie naszej nieudolności - zaczął mówić poseł Żalek.

- Jakub Hartwich, Adrian Glinka, cały czas dostają na rękę, na życie 900 złotych. I tak samo jak inni, czy zdrowi czy nie zdrowi, mają prawo do tego, aby dostać gotówkę od państwa, żeby pójść do kina, na piwo z kolegami, to są normalni ludzie, tacy jak my - z empatią o niepełnosprawnych wypowiadała się Joanna Scheuring-Wielgus.

Panowie Jakub Hartwich i Adrian Glinka to osoby, które rok temu protestowały w Sejmie z rodzicami osób niepełnosprawnych.

- Pani nie jest w stanie zrozumieć stanu, tego tragicznego położenia dzieci, które są niepełnosprawne, są sparaliżowane, które czasami nie są w stanie porozumiewać się poza gestami. Nie potrzebują gotówki - swoim stwierdzeniem zszokował Jacek Żalek.

Dodał potem, że takie osoby potrzebują zabiegów i pielęgnacji, które przywrócą im możliwość normalnego funkcjonowania. Należy jednak wziąć pod uwagę, że i teraz rehabilitacje i środki higieniczne sporo kosztują, a pieniądze, które otrzymują od państwa rodzice osób niepełnosprawnych nie starczają nawet na to.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Po tym, jak oni się zachowują opiekunowie w Sejmie, jestem przekonany, że nie można dać im tej gotówki. Bo jeżeli jako żywe tarcze traktują swoje dzieci, to cóż dopiero dzieje się w domu, a mogą zdarzyć się niestety zwyrodniali rodzice. Dzieci te czasami nie mają głosu. Bo są zamknięte, bo nie chodzą do szkoły - tak mówił w zeszłym roku komentując protest w Sejmie.

Żalek nie wie, co to znaczy bieda?

Aktualnie osoby, o których mowa, dostają jedynie 900 złotych renty miesięcznie. Z tego dodatku muszą opłacić fizjoterapeutów, wykupić leki i inne potrzebne rzeczy. Poseł może nie zrozumieć, że tym bardziej dodatkowe pieniądze są potrzebne tym osobom. Według oświadczenia majątkowego z zeszłego roku Żalek w ciągu 12 miesięcy pobrał uposażenie w wysokości 148 977 złotych. Dostawał co miesiąc też dietę poselską w wysokości 2915 złotych, czyli jego miesięczne dochody to ponad 10 tysięcy złotych miesięcznie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka tragedia w życiu gwiazdy TVN! Jej półtoraroczny syn walczył z PRZERAŻAJĄCYM rakiem mózgu! Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie
  2. Meghan Markle URODZIŁA! Znamy PŁEĆ dziecka!
  3. Dramat w przestworzach. Samolot stanął w płomieniach, wszyscy pasażerowie nie żyją
  4. Tysiące rodzin utraciło prawo do pieniędzy z 500 plus. Porażające informacje
  5. TVN przekazał tragiczną wiadomość. Koszmarny wypadek, zginęli wykonując swoją pracę

Źródło: Super Express

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News