Poseł wjechał w dystrybutor. Policja chce go ukarać

Poseł wjechał w dystrybutor. Policja chce go ukarać Źródło: flickr.com

Poseł jest jednym z niewielu zawodów, który może cieszyć się immunitetem. Część z polskich parlamentarzystów często wykorzystuje ten przywilej do zapewniania sobie bezkarności wobec prawa, nawet w przypadku większych wykroczeń. Niektórzy muszą liczyć się z interwencjami policji. Jeden z parlamentarzystów zaliczył właśnie bardzo bliskie spotkanie z dystrybutorem na stacji paliw.

Poseł, któremu zdarzył się wypadek, to Piotr Misiło. Parlamentarzysta należący do opozycji wjechał w dystrybutor na stacji paliw, co zostało zarejestrowane na monitoringu. Kontrowersje wzbudziło jedynie to, że polityk nie postanowił w żaden sposób zareagować na dokonane przez siebie szkody i odjechał z miejsca zdarzenia.

Szybko pojawiły się słowa wyjaśnienia posła PO-KO, jednak prawdopodobnie nie będą one oznaczały, że poseł uniknie odpowiedzialności za wyrządzone przez siebie szkody. Wszystko dlatego, że wiele osób domagało się, aby w tej sytuacji zrezygnował on ze swojego immunitetu. Jak zareagował na to polityk?

Poseł wjechał w dystrybutor

Cała sytuacja dotyczy wypadku, który miał miejsce w maju ubiegłego roku. Wtedy to parlamentarzysta pojawił się na stacji Orlen, by zatankować, jednak kamery zarejestrowały, jak wjechał w dystrybutor. Mężczyzna szybko podjechał do innego dystrybutora, zapłacił za paliwo i odjechał. Sprawa wyglądała więc tak, jakby poseł zwyczajnie nie zauważył tego, co zrobił.

Wydarzeniem zajęła się policja, która zawiadomiła Komendę Główną. O wszystkim zrobiło się głośno, gdy w grudniu do sejmu trafiło pismo od KGP, która domagała się uchylenia posłowi immunitetu, by mógł odpowiedzieć za wyrządzone przez siebie szkody.

Piotr Misiło postanowił odnieść się do zarzutów w rozmowie z Wirtualną Polską:

- Podjeżdżając swoim samochodem tyłem do dystrybutora, istotnie uderzyłem w metalowo - betonowy filar, który stoi przed dystrybutorem. Wysiadłem aby obejrzeć ów filar i samochód, a ponieważ nie stwierdziłem żadnych uszkodzeń (co zapewne znajduje się na nagraniu, którego Policja nie chciała mi jednak pokazać podczas przesłuchania) wycofałem raz jeszcze i zatankowałem. Następnie zapłaciłem za zatankowane paliwo i odjechałem - mówi polityk, opowiadając swoją wersję zdarzeń.

30 stycznia tego roku Misiło zrzekł się swojego immunitetu, co pozwoli mu zapłacić karę. Policja wnioskowała, by wynosiła ona około trzy tysiące złotych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Poseł doprowadził do uszkodzenia mienia

- W trakcie czynności wyjaśniających przesłuchano pracowników stacji paliw. Z ich relacji wynika, że sprawca uszkodzenia nie poinformował ich o zdarzeniu (…) Podczas przesłuchania poseł przyznał, iż był uczestnikiem zdarzenia. Oświadczył, iż w trakcie podjeżdżania pod dystrybutor omsknęła mu się prawa noga z pedału hamulca na pedał gazu w związku z czym uderzył tyłem pojazdu w metalowe bariery filary - twierdził we wniosku o uchylenie immunitetu Jarosław Szymczuk, komendant główny policji.

Misiło dostał się do parlamentu po raz pierwszy w obecnej kadencji jako poseł Nowoczesnej, jednak został usunięty z ugrupowania w grudniu 2018 roku. Po krótkim czasie dołączył do Koalicji Obywatelskiej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Co się dzieje z Elżbietą Dmoch? Gwiazda przeżyła dramatyczne chwile!
  2. Anna Mucha kilka lat temu wystąpiła w sesji Playboya! Takich zdjęć jeszcze świat nie widział!
  3. Plaga! Wielu Polaków w lutym zachoruje na straszna chorobę, Kurdej-Szatan zmaga się z nią od lat
  4. Jasnowidz Jackowski triumfuje. Spełnia się czarny scenariusz pogodowy, wszystko przewidział
  5. Nie żyje światowej sławy artysta. Nietypowy nowotwór uśmiercił muzyka

 

źródło: WP

Następny artykuł