Polscy wieśniacy oskubują amerykanów co do grosza. "To żyła złota"

Polscy wieśniacy oskubują amerykanów co do grosza. "To żyła złota" Źródło: źródło: wikimedia.org/Wojsyl, flickr.com

Jak się okazuje, obecność amerykańskich wojsk w Polsce niesie ze sobą więcej korzyści niż tylko, przynajmniej teoretycznie, podniesiony poziom bezpieczeństwa kraju. Wokół baz wojskowych Amerykanów powstają bary i puby, które serwują amerykańskie jedzenie. Jak mówią ich właściciele i pracownicy, to prawdziwa żyła złota.

Wsie, które znajdują się w okolicach baz wojskowych, gdzie stacjonują Amerykanie, odżyły. W mieścinach, jak grzyby po deszczu powstają restauracyjki, które serwują amerykańskie burgery i frytki. Popyt na takie jedzenie ze strony Amerykanów jest ogromny. W lokalach zostawiają ogromne pieniądze. Jedną z miejscowości, która ma rozkwitać po przyjeździe Amerykanów, jest Orzysz. To tam, a także w okolicznych wsiach, powstają całe bary i sklepy dla Amerykanów. Jak mówi kelnerka restauracji Dollar, Agnieszka Pietkiej, żołnierzom US Army bardzo smakują hamburgery amerykańskie polskiej produkcji. Przybysze z Zachodu coraz częściej mają też przekonywać się do polskiej kuchni. - Ze smakiem zajadają się naszymi hamburgerami, bo te przypominają im ojczyznę. Nie gardzą też schabowym z ziemniakami - mówi Pietkiej. Amerykanie są zaskoczeni zachowaniem Polaków, którzy zaczęli oferować im masę usług, by ci czuli się jak w domu. Jak mówią, jesteśmy bardzo gościnnym narodem, a wielu z nich dodaje, że mamy "ładne zabytki i piękne kobiety".

Następny artykuł