Polska straci MILIARDY! Już za 3 lata

Polska straci MILIARDY! Już za 3 lata Źródło: fot. flickr.com; pixabay.com

Chociaż w tej sprawie wciąż trwają negocjacje, już teraz jest pewne, że Polska może spodziewać się straty ogromnej kwoty. Mowa o miliardach euro, czyli o naprawdę ogromnych, wręcz niewyobrażalnych kwotach.

W instytucjach Unii Europejskiej trwają negocjacje na temat budżetu wspólnoty na lata 2021-2027. Już teraz wiadomo z całą pewnością, że będą to najtrudniejsze negocjacje w historii wspólnoty. Spowodowane to jest brexitem, a zatem wyjściem jednego z największych płatników Unii.

Polska straci miliardy. To już pewne

Nowy budżet zacznie obowiązywać dopiero od 2021 roku. Jednak już teraz wiadomo, jakie będą jego główne założenia. Wśród nich zaś ma się znaleźć między innymi przeniesienie znacznej części środków unijnych z krajów Europy Środkowej i Wschodniej na państwa południowe. Te od lat zmagają się z poważnym kryzysem gospodarczym. Takiemu przesunięciu ma podlegać między innymi ok. 30% środków przeznaczonych na tzw. politykę spójności. Te środki służą wyrównaniu różnic między najbogatszymi państwami UE a biedniejszymi, dopiero się rozwijającymi. Z tych środków w ciągu ostatnich lat Polska korzystała najintensywniej. Byliśmy beneficjentami aż 77 mld z całej puli 350 mld euro przeznaczonych na ten cel w ostatnim budżecie. Do tego dochodzi jeszcze jedna rozważana przez Unię Europejską zmiana, która może mocno uderzyć nas po kieszeniach. Europejscy politycy pracują usilnie nad projektem, który powiązałby wypłacanie środków unijnych z praworządnością w krajach unijnych. Zdaniem "Financial Times" ten ruch ma być wymierzony wprost w Polskę i Węgry, które są obecnie w konflikcie z Komisją Europejską. - Próbują ustawić system przeciwko nam. To kolejny sposób na to, żebyśmy stracili pieniądze - mówi w rozmowie z "FT" dyplomata z jednego z państw, w które wymierzona ma być ta zmiana.

Najtrudniejsze negocjacje od 30 lat

Polska już wcześniej zwracała uwagę na znaczne zapotrzebowanie na unijne dopłaty. Rząd Mateusza Morawieckiego postanowił nawet we współpracy z państwami bałtyckimi negocjować podniesienie składek na potrzeby unijnego budżetu. Temu pomysłowi nieprzychylne są jednak najbogatsze państwa UE, które już od lat narzekają na ciągłe dokładanie do budżetów biedniejszych państw. Rozciągające się na najbliższe lata negocjacje, zdaniem ekspertów, będą "najtrudniejsze od 30 lat". Tak przynajmniej twierdzi John Bachtler z University of Strathclyde w Szkocji. - Jest prawdopodobne, że wszystkie kraje stracą nieco finansowania; głównym pytaniem jest to, jak duże będą to straty dla poszczególnych państw i regionów - twierdzi Bachtler. Jednak już teraz wiadomo, że straty Polski będą liczone w miliardach. Dokładnie dowiemy się tego prawdopodobnie dopiero w ciągu kilku najbliższych lat. To też będzie dobry sprawdzian dla Polskich władz, które - jeśli wynegocjują dobre warunki dla Polski - będą mogły się tym chwalić i na tym budować kapitał polityczny. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Będzie wojna totalna?! Tusk publicznie zaatakował Lecha Kaczyńskiego
  2. Unia Europejska właśnie ZAKAZAŁA sprzedaży najpopularniejszej rzeczy 2017 roku
  3. Czarnecki znowu w środku skandalu! Wyrzucili go z misji UE
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News