Polityk PiS zalewa się łzami przed kamerami. "Moja żona zabawiała się z zagranicznymi mężczyznami"

Polityk PiS zalewa się łzami przed kamerami. "Moja żona zabawiała się z zagranicznymi mężczyznami" Źródło: youtube.com

Rafał Piasecki może nie odkupić strat wizerunkowych, jakie wyrządził swojej partii. Mimo to, próbuje się wybielić po opublikowaniu przez jego żonę nagrań, na których kobieta jest katowana przez radnego. Robi to w sposób histeryczny.

Sprawa Piaseckiego połączyła obserwatorów sceny politycznej. Polacy wydali jednoznaczny wyrok moralny na radnego, który znęcał się nad swoją żoną. Piasecki stosował wobec swojej wybranki nie tylko przemoc psychiczną. Jak wskazywał adwokat kobiety, radny miał również wywozić ją do lasu i zrzucać ze skarpy. Piasecka przyznaje, że była przez męża wyrzucana z domu w samej koszuli nocnej na mróz, duszona, obrażana i bita. Dwa ostatnie oskarżenia znajdują potwierdzenie w opublikowanych przez nią, wstrząsających nagraniach. Radny złożył mandat. Nadal jednak stara się ocieplić swój wizerunek. Wykorzystuje w tym celu programy telewizyjne. Wydaje się jednak, że po ostatnim, poświęconym mu materiale "Uwaga TVN", Piasecki jeszcze bardziej się pogrążył. Radny tłumaczył, że opublikowane przez żonę nagranie jest zmanipulowane a w czasie zarejestrowanej na nim scysji nie bił żony a.. uderzał ręcznikiem o stół.  - Ja na tym nagraniu nie jestem sobą i to nie odzwierciedla mnie. To jest ewidentna prowokacja, nie ma początku tego nagrania.Chciała dokonać samosądu opinii publicznej, mnie już dawno zlinczowano, jak tak można?! Nie uderzyłem na tym nagraniu żony! Tam słychać uderzenie, na którym uderzyłem o stół jakimś ręcznikiem - tłumaczył się w programie Piasecki. Radny lawirował między różnymi liniami obrony. Jedną ze strategii, którą obrał, było zarzucanie swojej żonie, że ta podawała mu środki odurzające.  - Przyniosła później pełną butelkę i powiedziała "chodź Rafał rozerwiesz się trochę". To jest alkohol, który spożyłem, są tu jeszcze odciski palców żony - przekonywał. Głęboko się nad tym zastanawiam, czy oprócz tego nie zostało mi dosypane coś innego. Nie mówię tego, żeby się wybielić, nic mnie nie wybieli, ale moja małżonka ma dostęp do wszelkich środków farmaceutycznych. Miałem i mam dalej swoje wartości, mnie trudno wyprowadzić z równowagi, ale każdy ma swoje słabe punkty i moja żona bardzo dobrze je zna - starał się wybielić radny. Kolejnym obranym przez Piaseckiego sposobem obrony było zarzucanie swojej żonie zdrady. Na dowód pokazał zdjęcie jego i żony. W tle stać miał jej potencjalny kochanek. W czasie rozmowy radny płakał.  - Niejednokrotnie na wyjazdach zagranicznych bawiła się z zagranicznymi mężczyznami, ona później koresponduje z tymi mężczyznami, te dowody są już w sądzie - mówił Piasecki.

Następny artykuł