Politycy PiS bezczelnie nabijają się z problemów obywateli! Będziecie wściekli

Politycy PiS bezczelnie nabijają się z problemów obywateli! Będziecie wściekli Źródło: youtube.com/marsoni

Politycy PiS nie mają ostatnimi czasy wielu powodów do uśmiechu. Partia przegrała wybory samorządowe w największych miastach Polski, a także jest w cieniu wielu skandali. Nic dziwnego, że w tak stresującej sytuacji parlamentarzyści próbują opowiadać sobie kawały, żeby ostudzić atmosferę. Czy jednak wypada w ten sposób żartować?

Politycy PiS znaleźli się w najprawdopodobniej najcięższej sytuacji od czasu, kiedy objęli władzę. Oprócz porażki w elekcji samorządowej, skandale w ugrupowaniu przyniósł także Mateusz Morawiecki dzięki swoim niechlubnym taśmom. Jarosław Kaczyński wydaje się bardzo zdenerwowany i faktem jest, że zaprasza parlamentarzystów na „dywanik” do siedziby partii na Nowogrodzkiej w Warszawie. Kawały wymyślane przez posłów mają przynieść uśmiech w tych trudnych czasach. Jeden z dowcipów jest jednak wyjątkowo niesmaczny i może wzbudzać wielkie kontrowersje.

Politycy PiS opowiadają żarty

Pierwszym kawałem, jaki jest obecnie rozpowszechniany przez parlamentarzystów, tyczy się Jarosława Kaczyńskiego. Politycy zaczęli zauważać ton wypowiedzi prezesa PiS, który upiera się, że jego ugrupowanie wygrało wybory. Pomimo przewagi na tle całej Polski, żadne z wielkich miast nie zdecydowało się na kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Stąd też pojawiają się kawały, które dotyczą właśnie publicznych i partyjnych przemówień prezesa PiS. Jeden z nich szczególnie nie spodobałby się Jarosławowi Kaczyńskiemu. - Prezes na komitecie politycznym: "Ponieśliśmy druzgocące zwycięstwo, ale nie poddajemy się i możemy się jeszcze z tego podnieść" - mają ironizować w kuluarach politycy PiS. O ile ten dowcip można jeszcze uznać za zabawny, o tyle drugi odnosi się do słabej kondycji polskiego resortu zdrowia oraz nieudolnych prób organizacji Święta Niepodległości, za które to odpowiedzialność ponoszą politycy PiS.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Żart o polskiej służbie zdrowia przystoi politykom u władzy?

Politycy w swoich dowcipach opowiadają sobie także o trudnościach, jakie spotykają ich przy okazji organizacji obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Funkcjonariusze masowo w ciągu ostatniego tygodnia zgłaszali swój brak możliwości służby, na zasadzie zwolnienia lekarskiego. W partii zaczęto więc opowiadać następujący kawał-dialog: - Dlaczego na L4 jest ponad 30 tysięcy funkcjonariuszy policji? - Bo pozostali mają lekarza dopiero za pół roku. O ile sama próba patrzenia na nieudolne przygotowania obchodów stulecia niepodległości Polski to jedno, o tyle śmianie się z bezużyteczności służby zdrowia to drugie. Jak widać, politycy PiS mają o wiele lepsze zajęcia, niż modernizację i zmiany w NFZ. Pytanie tylko, czy byliby w stanie opowiedzieć ten dowcip elektoratowi, który sam czasem ma wielkie problemy, aby skorzystać z pomocy specjalisty?



  1. Bezczelność Szydło i jej kolegów wybiła w kosmos! Tak się bawią za Twoje pieniądze
  2. Żenująca kompromitacja! Spanikowany minister PiS uciekł z Sejmu
  3. Służby w Warszawie ostrzegają! Nie wychodźcie z domów, zamknijcie okna
  4. Znaki zodiaku, które są najbardziej zdystansowane i CHŁODNE
  5. Znaki zodiaku i ich największe problemy. Jak je naprawić?
Następny artykuł