Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie ma ostatnio łatwego życia. Niedawno zmagał się z procesem sądowym o wulgaryzmy na Przystanku Woodstock, teraz znów policja dorwała Owsiaka.

Tym razem zarzuty są jeszcze bardziej absurdalne. Teraz jednak policja dorwała Owsiaka za czyn, którego nawet sam nie popełnił. I co najciekawsze, sytuacja ta ma związek ze wspomnianym procesem o wulgaryzmy.

ZOBACZ TAKŻE: Owsiak opublikował zdjęcie sprzed lat! Zdradził swoją tajemnicę

Wówczas pod słubickim sądem, w którym odbywała się rozprawa, zebrała się grupa zwolenników Jerzego Owsiaka. Chcieli oni wyrazić poparcie dla twórcy WOŚP-u oraz zaprotestować przeciwko prześladowaniu go przez organy ścigania.

Policja dorwała Owsiaka. Powód… absurdalny

Okazuje się, że wśród zebranych ludzi znaleźli się też tacy, którzy przeprowadzili zbiórkę pieniędzy. Ta, według części doniesień, miała zostać przeznaczona na zapłatę kosztów sądowych. W związku z powyższym ktoś uznał, że jest to przekroczenie art. 57 par. 1 Kodeksu wykroczeń.

– Kto organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar na uiszczenie grzywny orzeczonej za przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe albo nie będąc osobą najbliższą dla skazanego lub ukaranego uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny – głosi przepis.

ZOBACZ TAKŻE: Owsiak ostrzega! Podszywają się pod WOŚP, nie dajcie się okraść!

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zgłosiła anonimowa osoba. Jak jednak dedukują dziennikarze, wysoce prawdopodobne jest, że był to bloger, słynny przeciwnik Owsiaka, piszący pod pseudonimem „Matka Kurka”.

W związku z tym doniesieniem Jerzy Owsiak musiał stawić się na policję, żeby wytłumaczyć się ze zorganizowanej zbiórki.

Jak było na prawdę?

Okazuje się, że zbiórka nie była prowadzona na rzecz Owsiaka, a… fundacji WOŚP. I to na jej konto trafiły pieniądze, które zbierali członkowie innej fundacji – Grupy  Pomagamy.

– Dali oni wyraz swojej dezaprobacie wobec całej sprawy i zorganizowali spontaniczną zbiórkę pieniędzy. Jej wynikiem był kubek wypchany banknotami i monetami, który został mi wręczony. Nie tylko podziękowałem bardzo gorąco, ale podkreśliłem, że nasza Fundacja żadnych zbiórek nie prowadzi (oprócz tej styczniowej) w takiej formie i o takim czasie. Prosiłem, aby organizatorzy tej zbiórki po prostu wpłacili pieniądze na nasze konto – napisał na Facebooku Jerzy Owsiak. – Także my natychmiast sprawdziliśmy – podana Fundacja w swoim statusie ma prawo do całorocznej zbiórki pieniędzy. A więc formalnie wszystko grało – dodał.

ZOBACZ TAKŻE: Owsiak zrozpaczony. Okradli WOŚP!

Ma on nadzieję, że sprawa się szybko zakończy. Wydaje się jednak, że nie wszystko będzie po jego myśli. Policja potwierdza bowiem, że postępowanie dalej się toczy.

– Nadal prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie polegające na nielegalnej zbiórce pieniędzy – podkreśla asp. Magdalena Jankowska.

Za ile Karolak sprzedał gitarę? Nie zgadniesz! 13 najdziwaczniejszych aukcji WOŚP


Nałóg ich pogrążył! 13 uzależnionych gwiazd [ZDJĘCIA]

...

Zobacz również