Polacy WYRZUCENI z hotelu! To jakieś szaleństwo, nie odpuścimy

Polacy WYRZUCENI z hotelu! To jakieś szaleństwo, nie odpuścimy Źródło: screen: facebook

Polacy wyrzuceni ze swoich pokojów w Niemczech! Gdy po powrocie z pracy do hotelu H+ w Niedernhausen grupka mężczyzn zauważyła, że ich dobytek został spakowany i wyrzucony przed drzwi, byli w szoku. Nie tego się spodziewali. Teraz walczą o odszkodowanie.

Grupka Polaków zatrudniona była w niemieckich zakładach Opla. Do tej pory mężczyźni pracowali w Gliwicach, jednak z dnia na dzień musieli zdecydować się na wyjazd i przenieść za granicę. Liczyli, że praca na zachodzie Europy pozwoli im odłożyć więcej pieniędzy, da lepsze doświadczenie i szansę na rozwój... Nie spodziewali się jednak, że doświadczenia będą aż tak niekorzystne.

Niedernhausen: Dobytek Polaków spakowany w worki na śmieci i wyrzucony!

Gdy mężczyźni wrócili z pracy, zobaczyli, że cały ich dobytek został spakowany do worków na śmieci i bez uprzedzenia wyrzucony przed drzwi! Dla naszych rodaków był to szok. Nie wiedzieli, co się właściwie wydarzyło. Pierwsza informacja, która do nich dotarła, dotyczyła przekroczenia terminu wynajęcia pokoi. Potem wyszło na jaw, że problemem był brak właściwej komunikacji między biurem podróży, organizującym wyjazd, a hotelem w Niedernhausen. Ostatecznie okazało się, że Opel zerwał umowę z hotelem pozostawiając Polaków bez dachu nad głową! Nawet jeśli któryś z wyżej podanych powodów jest właściwy, hotel nie miał prawa wyrzucić własności Polaków przed drzwi bez informowania ich o tym. Naraziło ich to na ogromne straty finansowe. Samo wyrzucone jedzenie to koszt 50 euro na jednego pracownika. Osoby wynoszące własność Polaków zniszczyły ubrania, sprzęt elektroniczny oraz rzeczy o wartości sentymentalnej, jak zdjęcia czy biżuteria. Nie wiadomo do tej pory, czy nic nie zostało skradzione. Wiadomo, że jeden pracownik stracił prawie 3 tys. euro, które trzymał w gotówce w pokoju, choć póki co nie można oficjalnie potwierdzić kradzieży. "Poszkodowani pracownicy liczą na naprawienie szkód oraz dziękują za poparcie załogi Opel, zarówno z Gliwic, jak i z Russelsheim, gdyż na każdym z Nas ta sytuacja odbiła się negatywnie" oświadczyli portalowi money.pl. Aktualnie poszukiwany jest prawnik mówiący po polsku i niemiecku, który będzie reprezentował naszych pokrzywdzonych rodaków.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



  1. OFICJALNE: Donald Tusk właśnie odpalił polityczną bombę atomową
  2. Dziennikarz TVN w środku awantury w Senegalu. Nagle wielki mężczyzna z kijem zaczął wszystkich bić
  3. Dwa miliony Polaków dostanie pieniądze! Jest jeden haczyk
Następny artykuł