Polacy stworzyli niezwykły rower elektryczny, który stał się obiektem pożądania ludzi z całego świata. W kolejce czekaja ponad 2 tysiące osób z całego świata, w tym z Chin, Brazylii czy Hawajów.

Stworzony przez Polaków rower elektryczny JIVR Bike to uosobienie tego, co klienci cenią sobie najbardziej: nowoczesność, prostota, mobilność oraz uniwersalność.

– Rower nie ma łańcucha, mamy własny opatentowany system bezłańcuchowy, dodatkowo jest składany, więc możemy wziąć go do metra czy do pociągu. Komunikuje się także z infrastrukturą miejską i ze smartfonem. Widzimy, co się dzieje z rowerem, gdzie się znajduje i z jaką prędkością się poruszamy – tłumaczy Marcin Piątkowski.

JIVR Bike został zaprojektowany w Londynie, jednak jego produkcja odbywa się w nieco bardziej swojskich okolicach – w Mielcu.

– Stwierdziłem, że warto byłoby tworzyć to w miejscu, z którego pochodzę. Odezwał się we mnie patriotyzm lokalny – wyjaśnia.

Piątkowski zaznacza, że początkowo wcale nie chodziło mu o rower, ani żaden inny konkretny pojazd. Postawił sobie cel: rozwiązać problem korków miejskich. W planach pojawiały się hulajnoga czy samochód elektryczny. Ostatecznie stanęło na rowerze.

Składający się z ponad 500 części JIVR Bike pozwala na przejechanie 30 kilometrów. Po tym czasie można oczywiście jechać dalej – po prostu trzeba zacząć pedałować.

Cena roweru to 2,5 tysiąca euro, jednak nie odstrasza potencjalnych kupujących. Niektórzy na realizację zamówienia czekają nawet cztery lata.

https://www.youtube.com/watch?v=Wy96yqkl6R4

https://www.youtube.com/watch?v=vAGloWXTXgw

...

Zobacz również