Nasz wschodni sąsiad, Białoruś nie kojarzy się raczej z ożywionym ruchem turystycznym. Rząd w Mińsku jednak zrobił na przestrzeni lat bardzo wiele, aby zachęcić potencjalnych gości do przybycia. Przyniosło to efekty, gdyż już dziś granice na Bugu przekraczać chce coraz więcej Polaków, a ogromna ich część z niezwykle zaskakującego powodu.

„Ostatnia dyktatura w Europie”, tak zwykło się mawiać o Białorusi, postsowieckiej republice, której głęboka i burzliwa historia nie zaczęła się wcale od porozumienia białowieskiego w 1991 roku. Uniezależnienie się Mińska od Moskwy szybko popchnęło kraj na zachód, tendencję te powstrzymał jednak Aleksandr Łukaszenka, który błyskawicznie po wygraniu wyborów prezydenckich w 1994 roku, postanowił zawrócić ten proces.

Przez dłuższy czas nie interesowaliśmy się jakże ważnym w naszych dziejach sąsiadem, który dla nas reprezentował minioną już epokę. Dziś na Białorusi widać wyraźne zmiany i choć nadal wiele poglądów nie ma miejsca w przestrzeni publicznej, to kraj wyraźnie znów chyli się ku Polsce i innym krajom UE.

Przykładem jest możliwość bezwizowego ruchu na terenie obwodu grodzieńskiego. Zmiana, która pojawiła się w 2016 roku, już wywarła pozytywny wpływ na kontakty polsko-białoruskie i wymianę handlową między wschodem naszego kraju a zachodem Białorusi.

Polacy masowo jeżdżą na Białoruś z jednego tylko powodu

Centrum rozwoju wzmożonej wymiany między Polską i Białorusią jest Grodno, które poprzez umożliwienie swobodnego przekraczania granicy zyskało wielu odwiedzających. Co więcej, turystyka ta nie jest jedynie rozrywką, a często powinnością.

Polacy w coraz większych liczbach wyjeżdżają do stolicy obwodu, by się tam leczyć. Według relacji osób, które zdecydowały się na taki ruch, opieka zdrowotna na Białorusi przewyższa naszą, a przy tym jest o wiele tańsza. Na dodatek pacjenci nie muszą czekać w kolejkach, a lekarze niezwykle się o nich troszczą.

 O klienta dbają. Lekarze przychodzą, pytają się, czy wszystko jest dobrze. Na każde badanie prowadzą bez kolejki. Dostałem swój pokój. Warunki można powiedzieć, że jak w domu: telewizor, lodówka, czajnik. Sprzęt mają nowy, gabinety wyremontowane. Nawet jak wiozą na operację, to cztery razy przekładają z łóżka na łóżko – tak dbają o sterylizację! […] W ogóle jak porównałem broszurę z Białorusi, to wszystkie operacje są dwa razy tańsze – mówi pan Maciej, u którego wykonano zabieg usunięcia przepukliny.

Zyskują nie tylko szpitale, ale i sanatoria, które będąc o wiele tańsze, oferować mają niezwykle dobrą opiekę w zakresie leczenia stawów, masaże i doskonałą rehabilitację.

Nasze biuro zajmuje się Białorusią od wielu lat. Sanatoria to jest nowy element, bo ludzie sami zaczęli pytać, więc uzupełniliśmy ofertę. Białorusini zaprosili nas, żeby obejrzeć, jak to wygląda, no i się zdecydowaliśmy – tłumaczy Eugeniusz Ławreniuk, właściciel biura podróży Junior z Białegostoku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogórek zatkało w TVP Info na żywo! Pani Jolanta ujawniła jej sekret
  2. Darłowo: Ofiary śmiertelne wśród uczniów. Są zarzuty wobec Mariusza N.
  3. Sejm nagle odcięty od świata! PiS chce UKRYĆ, co się dzieje na korytarzu

Czy Polska powinna rozwijać współpracę z Białorusią?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Najbogatszy człowiek świata? W takich luksusach żyje Władimir Putin!

Kto ma lepszą armię: Polska czy Białoruś? PORAŻAJĄCA różnica!

źródło: money.pl

...

Zobacz również