Polacy tłumnie ruszyli w góry
MACIEJ KULCZYNSKI/East News (ZDJĘCIE POGLĄDOWE)
Irmina Jach - 7 Stycznia 2021

Brak maseczek, dystansu, ogromne tłumy na stokach. Polacy mają za nic obostrzenia, zaskakująca interwencja policji

Polacy wyruszyli na ferie zimowe pomimo rządowego zakazu. Mimo że stoki i hotele są zamknięte, znaleźli sposób na obejście kłopotliwego zakazu. Policja i sanepidy ruszyły do akcji.

Polacy - pomimo narodowej kwarantanny - tłumnie odwiedzają beskidzkie, podhalańskie i sudeckie kurorty. Pomimo że hotele i wyciągi teoretycznie są zamknięte, zmęczeni kwarantanną turyści nie zamierzają rezygnować z zimowego wypoczynku.

Polacy tłumnie ruszyli w góry

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi obostrzeniami związanymi z epidemią koronawirusa na terenie Polski do 17 stycznia 2021 roku stoki narciarskie i bazy noclegowe pozostają nieczynne. Mimo to Polacy tłumnie ruszyli w góry. Okazuje się, że komunikaty na stronach obiektów nie zawsze mają pokrycie w rzeczywistości.

Właściciele niektórych obiektów znaleźli sposób na umożliwienie turystom wypoczynku. Infrastruktura sportowa - w tym stoki narciarskie - może być dostępna w ramach sportu zawodowego. W rozporządzeniu nie zabroniono także korzystania z usług lokali gastronomicznych znajdujących się na terenie ośrodków.

Ośrodek Koszałkowo-Wieżyca za pomocą wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych zaprasza Polaków na zimowy spacer. Chętni mogą zjeść obiad „na wynos”, skorzystać z darmowego parkingu i napić się herbaty, kawy lub grzańca. Jak donoszą bywalcy, z oferty skorzystały tłumy.

Śmierć spadła jak grom, nie żyje zasłużony działacz „Solidarności”. Odszedł tuż przed urodzinamiŚmierć spadła jak grom, nie żyje zasłużony działacz „Solidarności”. Odszedł tuż przed urodzinamiCzytaj dalej

- Przed stokiem jest korek w obydwie strony. Parking jest przepełniony, ludzie robią po kilka okrążeń, żeby znaleźć miejsce, a i tak często się nie udaje - mówiła internautka w rozmowie z Wirtualną Polską. Podobna sytuacja ma miejsce na stoku narciarskim i w knajpach.

- Jest przepełniony, gigantyczne tłumy. Ludzie zjeżdżają na sankach, plastikowych jabłuszkach. Nikt nie przestrzega dystansu i mało kto ma założoną maseczkę. [...] Godzinę się stoi w kolejce, żeby zamówić jedzenie na wynos, a drugie tyle na jedzenie się czeka - dodała. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce w celu interwencji, wykonali jedynie zdjęcia. Nie doszło do wystawienia mandatów czy upomnień. Wiele osób było zaskoczonych, że zareagowali tak łagodnie.

Kilka dni temu Komenda Miejska Policji w Bytomiu postanowiła skontrolować sytuację na tamtejszych stokach narciarskich. Mundurowi byli świadkami wielu uchybień. Okazało się, że przedsiębiorcy nie respektują narzuconych przez rząd obostrzeń.

- Podczas kontroli stoku przy ulicy Blachówka, okazało się, że obiekt pozostaje otwarty wbrew przepisom. Na jego terenie znajdowało się około stu osób, które zjeżdżały na sankach, a właściciel sprzedawał bilety wstępu. [...] O stwierdzonych nieprawidłowościach powiadomiono Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną i wszczęto postępowania w sprawach o wykroczenie - napisano w komunikacie wystosowanym przez bytomską policję.

Polacy lekceważą również komunikaty Tatrzańskiego Parku Narodowego i TOPR-u. Mimo że w Tatrach panują skrajnie trudne warunki atmosferyczne i drugi stopień zagrożenia lawinowego, chętnych na górską wędrówkę nie brakuje. Ostrzeżenia nie przynoszą efektu - jedną z popularniejszych rozrywek jest poruszanie się po tafli lodu na tatrzańskich stawach.

Polacy ruszyli na ferie zimowe

Źródło zdjęcia: Facebook/Koszałkowo-Wieżyca

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Obrazy PikioNiewiarygodne, w jakich warunkach mieszka Zenek Martyniuk. Widok jego domu wyzwala skrajne reakcjeCzytaj dalej

Źródło: Wirtualna Polska/Gazeta Polska

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News