Pokłócili się o Smoleńsk. 36-latek nie żyje, został brutalnie zamordowany

Pokłócili się o Smoleńsk. 36-latek nie żyje, został brutalnie zamordowany

Smoleńsk budzi wiele kontrowersji i emocji wśród Polaków. Widzieliśmy mnóstwo kłótni i przepychanek. Nie raz musiała interweniować policja, aby zapobiec eskalacji konfliktu. Niestety, ta kłótnia skończyła się tragiczną śmiercią. Wszystko przez politykę.

Smoleńsk wciąż kojarzy nam się nie tylko ze zbrodnią w Katyniu, ale przede wszystkim z tragiczną katastrofą samolotu rządowego, jaka miała tam miejsce. Wszyscy pamiętamy pierwsze doniesienia w wiadomościach o całym dramacie, jaki się tam rozegrał. Nie mogliśmy w to uwierzyć. Po jakimś czasie rozpoczęło się wyjaśnianie, jak doszło do całego wypadku. Wiele było teorii, niektóre wręcz spiskowe. Są tacy, którzy do tej pory sądzą, iż wszyscy byliśmy świadkami zamachu na rząd naszego kraju. Co więcej, niektórzy wskazywali, że stoi za tym Rosja. Inni bardziej racjonalnie podchodzili do tematu i zbadali sprawę dokładnie.

Przyczyny katastrofy

Teraz wiadomo, że doszło do uszkodzenia skrzydła, a potem, po kolejnym uderzeniu o brzozę, do jego oderwania od kadłuba samolotu. W konsekwencji maszyna obróciła się i upadła na ziemię. Od tamtej pory trwa wojna pomiędzy Polakami o prawdę i o miesięcznice. Jeszcze w lutym tego roku byliśmy świadkami cyklicznych wydarzeń organizowanych przez PiS. Wiele osób gromadziło się, by wspominać wraz z Jarosławem Kaczyńskim ofiary katastrofy. Prezes za każdym razem domagał się prawdy w sprawie wypadku. Po drugiej stornie stali opozycjoniści, którzy chcieli zakłócić wydarzenie, wzywając do zaprzestania łamania konstytucji przez PiS.

Smoleńsk i tragedia w Warszawie

Tego dnia stała się też inna tragedia. Paweł K. przechadzając się ze swoimi znajomymi ulicą Trębacką na Starym Mieście w Warszawie, minęli się z inną grupą ludzi. Znajdował się tam Adrian C., który wdał się w awanturę z Pawłem. Poszło o miesięcznicę i zabezpieczenie jej. Skończyło się to dramatycznie. Wywiązała się awantura i doszło do przepychanek. Próbowano ich rozdzielić, ale znajomi nic nie wskórali. Adrian C. w pewnym momencie wyjął nóż i ugodził Pawła dwa razy w klatkę piersiową, a raz w nerkę. Szybko pojawiła się pomoc. Reanimowano poszkodowanego i zabrano do szpitala. Po 11 dniach zmarł.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ C. nie chciał się początkowo przyznać do winy. Mówił, że jego usposobienie jest łagodne i tamtego wieczoru nie pamięta dobrze, a w jego organizmie wykryto 0,5 promila alkoholu. Prokuratura postawiła właśnie akt oskarżenia, a biegli psychiatrzy stwierdzili, iż był poczytalny w czasie bójki. Za ten czyn grozi mu dożywocie. Wszystko przez miesięcznicę smoleńską i agresję. Internauci twierdzą, że jest to wina rządzących, którzy podzielili kraj na dwa obozy i przez nich doszło do takiego zdarzenia. Czy tak było? Tego się już nie dowiemy. Współczujemy rodzinie i przyjaciołom zmarłego.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Na co zmarł ojciec Anny Przybylskiej? Był bardzo młody gdy nadeszło najgorsze
  2. Hitowy zespół disco polo miał koszmarny wypadek. Nie mieli szans, by uciec…
  3. Nie macie honoru ani wstydu! Prawica OBLEŚNIE OBRAŻA Polaka, który zginął powstrzymując zamach terrorystyczny 
  4. Jestem brzydka. Wyznanie Hani: „Mój chłopak uważa, że jestem brzydka. Powiedział tak swojemu ojcu”
  5. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News