W ciągu 5 sekund trzykrotnie uniknął śmierci. Nagle pobladł, chwilę później wypisano akt zgonu

W ciągu 5 sekund trzykrotnie uniknął śmierci. Nagle pobladł, chwilę później wypisano akt zgonu Źródło: Unsplash/ Rhodi Alers de Lopez

Pogrzeb to smutna i refleksyjna uroczystość, jednak pewien człowiek postanowił opowiedzieć o swoich doświadczeniach ze śmiercią z humorem. W jednej z zaskakujących historii mówił o mężczyźnie, który najpierw cudem uniknął śmierci, lecz ostatecznie losu nie udało mu się oszukać.

Pogrzeb to ogromne przeżycie dla żałobników - pełne emocji i bólu. Biorąc udział co najwyżej w kilku lub kilkunastu takich ceremoniach w ciągu życia, nie zdajemy sobie nawet sprawy, że są ludzie, dla których jest to codzienność i praca. Takimi ludźmi są grabarze i mistrzowie ceremonii - oni spotykają się ze śmiercią na co dzień. Historie z pogrzebów opisał w książce "Nekrosytuacje" Francuz Guillaume Bailly. Wśród podszytych czarnym humorem historii, kilka jest naprawdę zaskakujących.

Pogrzeb był mu pisany. Mężczyzna najpierw uniknął śmierci, ale nie udało mu się oszukać losu

Jest to ponura historia pewnego francuskiego motocyklisty. Mężczyzna wyczekiwał wiosny, by wsiąść na swój ukochany pojazd, aż wreszcie się doczekał. Wybrał się na długą przejażdżkę, która niestety okazała się jednocześnie jego ostatnią podróżą.

Niestety doszło do wypadku. Motocykl zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. Czy to kierowca auta stracił czujność, czy motocyklista zajechał mu drogę? Teraz tego nie wiadomo. Pojazdy się zderzyły, siła uderzenia wyrzuciła motocyklistę w górę, potem uderzył o ziemię, a na koniec zaczął jeszcze sunąć po asfalcie. Choć mogło się to skończyć tragicznie, przeżył, lecz to nie koniec - miał świadomość, że zbliża się do niego rozpędzona ciężarówka.

Kierowca wielkiego auta zdążył jednak wykręcić. Motocyklista znalazł się między jej kołami, ale ominął je, kolejny raz unikając śmierci. Ciężarówka przejechała nad nim, jednak już nadjeżdżało kolejne auto. Prowadzący je mężczyzna zorientował się w sytuacji i zaczął już hamowanie - wyrobił się centymetry przed leżącym na drodze człowiekiem, który trzeci raz w ciągu 5 sekund uciekł śmierci.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Smutny los motocyklisty

Sytuacja się uspokoiła, a wstrząśnięci kierowcy zaczęli wychodzić ze swoich pojazdów i podbiegli do motocyklisty. Mężczyzna cudem przeżył, mimo trzech potencjalnych szans na pewną śmierć. Wszystko trwało nie więcej niż 5 sekund.

Dzisiaj grzeje: 1. Mama Anny Kalczyńskiej jest w rozpaczy. Nie żyje jej ukochany mąż i ojciec dziennikarki Dzień Dobry TVN

2. Twórcy Kiepskich "uśmiercą" Ferdka. Widzowie zobaczą pogrzeb

Motocyklista podniósł się, wstał, zdjął kask. Był cały blady. Kierowcy pomogli mu usiąść w cieniu i zawiadomili pogotowie. Po przyjeździe lekarzy okazało się, że mężczyzna nie żyje. Zginął, czekając na karetkę. Przyczyną śmierci był zawał serca spowodowany stresem.

Pogrzeb odbył się kilka dni potem. Jak relacjonował jeden z grabarzy, wszyscy obecni na ceremonii bliscy motocyklisty patrzyli na nich, jakby to oni byli winni śmierci denata. Nikomu nie mieściło się w głowie, jak można grzebać osobę, która przeżyła trzy wypadki w ciągu pięciu sekund. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wiśniewski nie jest jedyny. Polskie gwiazdy w biznesie utopiły FORTUNĘ
  2. Urodziła dziecko dla dziecka. 45-letnia kobieta zaszła w ciąże i urodziła swoje wnuka
  3. Śliczna gwiazda TVP o ślubie i dzieciach. Jej narzeczony ma 19 lat, są uwielbiani za kultowy serial
  4. Dieta aztecka szybko zyskuje coraz większą popularność. Dzięki niej można pozbyć się nadwagi w rekordowo krótkim czasie
  5. Mama odkryła, z kim jej dziecko pisze przez internet i zamarła. Kobieta aż trafiła do szpitala

Źródło: WP

Następny artykuł